czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Blog > Komentarze do wpisu
fasolka bretońska z Wawelem w tle..

fasolka po bretońsku raz! ileż razy można było usłyszeć panią zza okienka w powszechnych kiedyś barach mlecznych i wszelkich budkach z jedzeniem na mieście.. sztandarowe danie we wszelkich barach i knajpach do dzisiaj..

i nie wiem czemu, ale fasolka po bretońsku, ta knajpiana, źle mi się kojarzy..  że taka odgrzewana sprzed trzech dni, albo ze starą kiełbasą, albo że zawiera coś nie pierwszej świeżości.... ale może to niesprawiedliwe w odniesieniu do miejsc, gdzie klientów się szanuje, a kucharz ma serce i gotuje z sercem i....sumieniem...

pierwszą swoją fasolkę po bretońsku, w sosie mocno pomidorowym, z bułką, jadłam z Tatą w jakimś małym barku przy Wawelu, podczas odwiedzin u Babci Stasi.. pokazał mi wtedy Wawel po raz pierwszy...to były lata osiemdziesiąte..

po raz drugi na Wawelu byliśmy już z Mamą, a potem na Wawelu już nigdy więcej nie byłam...

waw

chciałabym tam jeszcze kiedyś pojechać, już jako dorosła osoba i zobaczyć to, co wówczas pominęłam, bo myśli zajęte były nastoletnimi problemami..

a fasolka?

fa1

przepis:

  • fasola (drobna) ok 1/2 kg lub 'na oko'
  • 1/2 cebuli
  • kiełbasa 'cienka' - taka, jaka jest akurat w lodówce
  • boczek wędzony lub parzony, parę plastrów
  • żeberko lub kawałek wieprzowego lub wołowego mięsa
  • marchew 1-2 szt średnie lub trochę mrożonej
  • przyprawy: sól, pieprz czarny i ziołowy, listek laurowy, majeranek, maggi, kostka rosołowa wołowa lub cielęca Knorra (sztuczny smak, ale w fasolce lubię i musi być), papryka słodka
  • olej 3-4 łyżki
  • koncentrat pomidorowy (opcjonalnie)

fasolę opłukać i namoczyć np na całą noc,  do garnka wlewam olej, dodaję pokrojoną w piórka cebulę, pokrojoną w plastry lub kostkę kiełbasę, boczek, dodaję marchewkę i przyprawy..  wszystkie składniki przesmażam do zarumienienia

fa2

potem dodaję fasolę i uzupełniam wodę..

fa4

fasolę gotuję do miękkości, czasem godzinę czasem dłużej.. najczęściej nie dodaję koncentratu, ale opcjonalnie dla odmiany robię fasolę w sosie pomidorowym - gdy jest wg mnie za rzadka, rozgniatam kilkanaście ziaren fasoli, aby ją zagęścić...

fa5

lubię dmuchać na gorące ziarna fasoli na łyżce i patrzeć jak pękająca skórka zawija się śmiesznie do góry odkrywając fasolowy miąższ..

niedziela, 03 kwietnia 2011, f.l.y

Polecane wpisy

  • rogan josh..

    kolejna odsłona indyjskiego curry... tym razem Rogan Josh.. - lubię te sosy Patak's pomysł na w miarę szybkie obiadowe danie słoiczek sosu Rogan Josh dwa filety

  • na zielonej soczewicy...

    z lekka urozmaicona kuchnia nie jest zła, tym bardziej, że moje menu bywa powtarzalne.. tutaj pulpety w sosie koperkowym, z dodatkiem sera topionego oraz soczew

  • kapusta zasmażana...

    nie przepadałam za tym wynalazkiem.... do czasu.... teraz nie mogę obojętnie przejść obok, jeśli zobaczę ją w biurowej restauracji... - tak ją polubiłam... do t