czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Blog > Komentarze do wpisu
grudniowy sobotni wieczór...

jest sobotni, grudniowy wieczór... na dworze zimno, wieje wiatr.. ludzie siedzą w domach, bo nawet samochodów na ulicach jakby mniej... pies ze spaceru ciągnie do domu...

to taki akuratny, przedświąteczny czas do słuchania takiej muzyki, jaką gra Oliver Nelson lub Becker Brothers, których muzyką zachwyciłam się jakieś 17 lat temu...

źródło: youtube

...and then she wept - to jedna z moich ulubionych kompozycji braci Brecker..

sobota, 10 grudnia 2011, f.l.y

Polecane wpisy

  • ...

  • wszystko przez Weronikę....

    jedna z moich ulubionych prezenterek radiowych, z radia Chilli Zet lub Zet Chilli jak kto woli, podzieliła się ze słuchaczami tym oto teledyskiem.. aż się tańcz

  • ...tak, bez słów....

    parę lat temu usłyszałam tę piosenkę w wykonaniu Edyty Jungowskiej, o Nouvelle Vague też usłyszałam jakiejś dwa, trzy lata temu - a teraz proszę, dwa w jednym..