czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Blog > Komentarze do wpisu
gołębiarka..

dawno, dawno temu, jakieś dobre dziesięć lat temu, uległam iluzji... otóż zobaczyłam w jakimś pisemku kulinarnym przepiękne, fioletowe gołąbki z modrej kapusty.. zapragnęłam takie zrobić i zrobiłam z tym, że nie miały one nic wspólnego z tymi ze zdjęcia... wyszły sino-bure, nieapetycznie wyglądały, kapusta jak to kapusta czerwona, specjalnie w smaku najlepsza z mięsem mielonym nie była...  to była jedna wielka moja gołąbkowa porażka..

i tak mijały lata...

uwielbiam gołąbki i od święta jadałam je wówczas, gdy zrobiła je Mama J, lub gdy serwowane były w pracowej stołówce...

czasami w desperacji wielkiej i tajemnicy przed światem, sięgałam po gołąbki ze słoika, kupne, obrzydliwe i za każdym razem obiecywałam sobie, że już nigdy więcej...

i w końcu stało się :) przemogłam się, pokonałam niechęć do topienia wielkiej kapuchy w wielkim garze.... niechęć do wykraiwania opornego głąba wielkim nożem...

i stałam się gołębiarką ;)

 1

przepis:

  • kapusta włoska 1 duża (ponad 2 kg)
  • mięso mielone (łopatka, szynka, karkówka) 2 kg
  • ryż długi biały 100g (1 torebka) (można 2)
  • jaja 2 szt
  • przyprawy: sól, pieprz czarny, ziołowy, liście laurowe, ziele angielskie, maggi
  • koncentrat pomidorowy 1 szt (większy)
  • mąka 8 łyżeczek
  • 1/2 cytryny
  • koperek 3 gałązki

przygotować kapustę: zdjąć pierwsze liście, wykroić głąb i tak przygotowaną kapustę pogotować ok 20-30 minut w wielkim garnku na małym ogniu

mięso zmielić, wymieszać z jajkami i przyprawami oraz ugotowanym wcześniej ryżem (można dodać więcej ryżu lub w ogóle nie dodawać, jak kto lubi)

kapustę podzielić na osobne liście, twarde końcówki ściąć lub potraktować wałkiem :), na każdy liść nakładać farsz i dokładnie zawinąć gołębie...

2

w garnku przygotować trochę wody z przyprawami, na dno położyć ze dwa, trzy liście kapusty, a na nich układać dość ścisło gołąbki i uzupełnić garnek przegotowaną wodą..  gotować na małym ogniu co najmniej 40 minut do 60-ciu... z koncentratu i mąki zrobić sos na powstałym wywarze (ja odlałam wywar z gołąbków, zrobiłam swobodnie sos w innym garnku, a następnie ponownie wlałam go do gołąbków i pogotowałam parę minut dodając koperek)

'dosmaczyłam' na koniec odrobiną soku z cytryny, bo lubię kwaskowy sos pomidorowy..

3

z podanej ilości mięsa i kapusty wyszło mi 20 szt gołąbków, resztkę kapusty zjadły okoliczne kaczki..

4

czwartek, 16 lutego 2012, f.l.y

Polecane wpisy

  • rogan josh..

    kolejna odsłona indyjskiego curry... tym razem Rogan Josh.. - lubię te sosy Patak's pomysł na w miarę szybkie obiadowe danie słoiczek sosu Rogan Josh dwa filety

  • na zielonej soczewicy...

    z lekka urozmaicona kuchnia nie jest zła, tym bardziej, że moje menu bywa powtarzalne.. tutaj pulpety w sosie koperkowym, z dodatkiem sera topionego oraz soczew

  • kapusta zasmażana...

    nie przepadałam za tym wynalazkiem.... do czasu.... teraz nie mogę obojętnie przejść obok, jeśli zobaczę ją w biurowej restauracji... - tak ją polubiłam... do t

Komentarze
2012/02/16 13:53:02
Pyszota:) Ja bardzo lubię gołąbki, ale w życiu sama jeszcze nie robiłam, a lat trochę mam hehe :)
Przeraża mnie czas pracy przy gołąbkach i na razie liczę tylko na teściową :)
Pozdrawiam
-
lutka40
2012/02/16 14:58:26
Uwielbiam ,kocham ,szaleję .Mogłabym je jeść na śniadanie ,obiad ,kolację ,na zimno ,na gorąco .Cały czas ,codziennie .Narobiłaś mi ogromnego smaka .Pozdrawiam
-
f.l.y
2012/02/17 15:02:38
Letizio - zdecyduj się i zrób - smak wynagrodzi Ci całą pracę nad nimi :)


Lutko - mam podobnie, uwielbiam gołąbki - a może niedługo i Ty zrobisz, skoro narobiłam Ci smaka? :)
-
agattekh
2012/02/17 17:48:01
Uwielbiam gołąbki, tez jadłam je w tym tygodniu, ale nie ja je robiłam :-)
-
Gość: czarnaandzia, *.dynamic.chello.pl
2012/02/17 20:09:38
Robię od lat i nieskromnie powiem,że wychodzą mi super.Tak mnie natchnęłaś,że dziś już zakupiłam wszystkie produkty i jutro będę gołębić:)
-
f.l.y
2012/02/17 20:48:58
agattekh - takie gotowe i podane przez kogoś, to ja też chętnie i często bym jadła :)


andziu - zazdroszczę, bo po moich już śladu nie ma, kto wie czy za parę dni znowu nie zrobię :)
ps' andziu, ja ciągle czekam na Twój blog... :)
-
Gość: czarnaandzia, *.dynamic.chello.pl
2012/02/18 09:58:59
Zawinęłam właśnie.I już mslakam.Bloga nie będzię dopóki nie będzie aparata,a ten jak wiesz za wielką wodą.