czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Blog > Komentarze do wpisu
kubilus karolina...i odrobina radości...

książki Karoliny Kubilus przeleżały od lata do jesieni, ale może to i dobrze, bo w sam raz pasują do jesiennych wieczorów.. - te poniżej przeczytałam w ciągu ostatniego tygodnia..

nad jedną z nich - "Serce nie słucha" - zarwałam noc do 3-ciej nad ranem i to jest mój wyznacznik dobrej kobiecej literatury, że napisana jest tak, aby chciało się czytać stronę za stroną, by dowiedzieć się, co dalej..

"Zobaczyć tęczę" i "Jak zjeść słonia?" - to przyjemna, lekka literatura, w sam raz przed snem, albo na posiedzenie przy kawie, z widokiem na jesienny ogród..

literatura kobieca ma to do siebie, że wszystkie te opowieści są do siebie nieco podobne, ale co z tego? dawki pozytywnej energii, która z tych książek płynie, nigdy za wiele... :)

123

 

niedziela, 03 listopada 2013, f.l.y

Polecane wpisy

  • ruch w biblioteczce...

    i kolejna wymiana starych książek na nowe... a idą długie jesienne wieczory... będzie co czytać... :) 

  • zapasy na jesień...

    sprzedałam kilkanaście przeczytanych już książek i ich miejsce zajmują powoli nowe pozycje - tym razem uśmiech w stronę kryminału bardziej, ale literatura kobie

  • tropiąc jednego wilka..

    odebrałam dzisiaj z poczty ostatnią przesyłkę z książkami na lato.. są to: "Tropiąc jednego wilka" - Justyny Karolak, "Sześć Dominika" - Anny Łaciny, "Złocista