czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
środa, 30 marca 2011
piosenka dobra na wszystko..

dzisiaj tylko muzycznie...żadnego gotowania, kanapki z razowego chleba z truskawkami, wiejską szynkę o smaku szynki sprzed 30-stu lat dałam psu... nie wiem, co mnie tak ostatnio bierze na te truskawki na chlebie...

no ale muzycznie miało być, więc niech będzie...


źródło: youtube

wtorek, 29 marca 2011
paprykarz z polędwiczek..

ten paprykarz zaplanowanym nie był..  powstał, ponieważ ostało się kilka plastrów polędwiczek, nie wykorzystanych do szaszłyków, jak również zostało trochę pokrojonych warzyw

postanowiłam wykorzystać te składniki nie na kolejne szaszłyki, ale jako paprykarz, którego dość dawno nie jedliśmy..

p11

przepis:

  • polędwiczki wieprzowe
  • papryka czerwona i żółta
  • cebula
  • pieczarki
  • olej
  • przyprawy: sól, pieprz, przyprawa grill ziołowy, maggi
  • koncentrat pomidorowy
  • mąka 2 łyżeczki
  • ryż biały
  • natka pietruszki

polędwiczki pokroić w plastry (u mnie już były pokrojone i przeleżakowane w przyprawach), przyprawić do smaku, warzywa pokroić w duże kostki

pp1

przełożyć wszystkie składniki do garnka, trochę podsmażyć, dolać wodę i dusić ok 40-50 min

pp2

po tym czasie dodać koncentrat pomidorowy z mąką do lekkiego zagęszczenia sosu

pp3

podawać z ryżem lub kładzionymi kluskami

pp4

krem kalafiorowo-brokułowy z razowymi grzankami..

kupiłam mrożoną zupę kalafiorową, bo wracając z pracy nabrałam ochoty na zupę właśnie, gorącą i rozgrzewającą, po zimnym dniu w chłodnym, biurowym pokoju..

nie miałam ochoty ani na obieranie włoszczyzny, ani na obieranie ziemniaków, to też wybór mrożonej kalafiorowej spełniał moje oczekiwania...

zu2

przepis:

  • zupa kalafiorowa mrożona 1 szt
  • brokuły mrożone 1/2 opakowania z zamrażalnika
  • kawałek kurczaka na wywar 1/2 szt piersi
  • fasolka szparagowa z zamrażalnika (dwie garści)
  • przyprawy: sól, pieprz czarny
  • natka pietruszki
  • śmietana 2-3 łyżki
  • kiełki Lucerny (podebrane synowej Adze)
  • grzanki razowe *)

*) grzanki razowe - przepis poniżej

zupę wstawić do gotowania, w paru litrach wody zagotować zawartość torebki z zupą oraz przyprawy i brokuły, pogotować wszystko około 30-40 min

zu1

po lekkim ostudzeniu - zmiksować całość warzywną na zupę krem (można z mięsem, ale w tym przypadku mięso zjadła Nuśka)

zu3

podawać z łyżką śmietany, grzankami razowymi i kiełkami lucerny (ozdoba)

zu4

aromatyzowany olej..

to taki odruch....przelać olej (oliwa mi do tego jakoś nie pasuje, bo ma swój własny smak) do karafki i dosmaczyć wg uznania

o1

przepis:

  • olej słonecznikowy, rzepakowy lub inny
  • pieprz kolorowy
  • pieprz biały
  • liść laurowy
  • opcjonalnie: czosnek

tak więc przelać olej do szklanej karafki, wrzucić przyprawy i po paru dniach olej nabierze smaku przypraw i odda ten smak naszym potrawom..a przy okazji oko pocieszy swoim wyglądem..

o2

o3

poniedziałek, 28 marca 2011
grzanki razowe do zupy..

grzanki..opiekanki właściwie :) a w moim przypadku to i przypalanki.. pierwsze spotkanie z grzankami datuję na moje, jakieś 12 lat... tak mi się jakoś to spotkanie umiejscawia w czasoprzestrzeni życiowej.. grzanki Mama robiła do grochówki z torebki, tak tak, bo był czas, kiedy jadało się te cudowne wynalazki ówczesnej nowoczesnej gospodyni - niemniej nie była taka zła...ta grochówka..

ale wracając do grzanek, był to zazwyczaj stary chleb, tzn nieświeży, dwu- trzydniowy, no i biały.. czasami bułka paryska była 'bazą'...

grz1

przepis

  • chleb razowy z ziarnami
  • olej (odrobina)

na rozgrzaną patelnię nalać parę kropel oleju z przyprawami i gdy się nieco rozgrzeje, wsypać na patelnię pokrojony w drobną kostkę chleb, opiekać przez parę chwil do czasu zarumienienia.. osobiście preferuję lekko nawet przypalone grzanki - wow! to dopiero jest smak...

grz2

niedziela, 27 marca 2011
szaszłyk z polędwiczki wieprzowej

nie zamawiam szaszłyków w restauracjach, choćby nie wiem czym kusiły - smakiem, mięsem.. a to dlatego, że szaszłyki kojarzą mi się przede wszystkim z latem, działką, grillowaniem i wtedy smakują mi najbardziej...

rzadko robię szaszłyki w domu, w piekarniku, bo brakuje mi w nich smaku dymu... ale ponieważ robi się je niezmiernie prosto i szybko, to też zawitały i do mojego bloga..

sz1

przepis:

  • polędwiczka wieprzowa 2 szt (standardowe sztuki)
  • papryka czerwona i żółta po 1 szt
  • pieczarki ok. 30 dkg
  • cebula 1 duża
  • olej
  • przyprawy: sól, pieprz czarny, ziołowy, przyprawa włoska, przyprawa: grill ziołowy, kropla octu balsamicznego, 2 łyżeczki musztardy ziołowej

warzywa pokroić w duże kostki, od pieczarek oderwać ogonki i jeśli są małe, zostawić całe kapelusze, jeśli są duże - pokroić..

sz2

mięso pokroić w plastry i zamarynować przez ok 30 min w marynacie z przypraw jw, po tym czasie naprzemiennie nakładać składniki szaszłyków na szpadelki lub patyczki i piec w piekarniku ok 1-1,20 h w temp 200-220"C (wszystko zależy od mięsa)

sz3

można podać z sosem majonezowo-musztardowym i sałatą z sosem vinegret /pisownia nazwy sosu własna osobista/

kurczę grzybowe w sosie śmietanowym z makaronem..

danie dobre niesłychanie, robię je, gdy chcę zjeść kawałek mięsa w sosie na ciepło i w miarę szybko.. najczęściej grzybami są u mnie pieczarki, ale jako specjalite de la mezą używam grzybów mrożonych - tutaj są to podgrzybki bo, jak powtarzam w kółko i na okrągło, uwielbiam grzyby 'śliskie' w potrawach...

ku1

przepis:

  • pierść z kurczaka 2 szt (podwójne)
  • podgrzybki mrożone 2 paczki (2 x 250g)
  • śmietana 12%  2 szt ( 2 x 400 ml)
  • olej do smażenia
  • mąka 1 -1,5 łyżki
  • przyprawy: sól, pieprz czarny, ziołowy, przyprawa włoska, zioła
  • natka pietruszki świeża

grzyby poddusić przez ok 20 min w osobnym naczyniu

ku2

mięso z kurczaka pokroić w paseczki, cząstki wg upodobania i obsmażyć na patelni z przyprawami też około 20 min

ku3

połączyć grzyby i kurczaka, dodać śmietanę z ziołami i mąką, poddusić kilkanaście minut do czasu, gdy śmietana zgęstnieje i przejdzie smakiem grzybów i całej potrawy

ku4

podawać z makaronem lub dzikim ryżem...

ku5

wężowa sałatka jarzynowa...

bez sałatki jarzynowej nie wyobrażam sobie żadnych świąt, a także małych rodzinnych uroczystości... być może to symbol 'imprezowy' z przeszłych czasów, czasów mojego dzieciństwa i młodości, w których obok sałatki na stole stał zawsze śledzik w oleju, kiełbasa zwyczajna w plasterkach i salceson... co by jednak nie mówić, fajne to były czasy, jeśli chodzi o takie imprezy właśnie...

sałatkę tę podaję zazwyczaj w salaterkach różnej wielkości i do głowy nigdy by mi nie przyszło zrobić z niej np węża, ale cieszę się, że odwiedziłam jeden z blogów kulinarnych, którego autorka Russkaya - ma taką wyobraźnię i podzieliła się z 'czytaczami' swoimi zdolnościami manualnymi....

przepis:

  • włoszczyzna (marchew, pietruszka, seler, por)
  • ziemniaki 3 szt
  • jajka 5 szt
  • ogórki kwaszone 5 szt (zależy od wielkości)
  • jabłka 3 szt (zależy od wielkości)
  • groszek konserwowy
  • przyprawy: sól, czarny pieprz
  • majonez
  • musztarda
  • do ozdoby: kawałek surowej marchewki, dwa ziarnka ziela angielskiego, ogórki kwaszone w plasterkach (2-3 małe szt)

waz1

warzywa z włoszczyzny obrane ugotować, ziemniaki ugotować w mundurkach a jaja na twardo, wszystkie składnik sałatki pokroić w drobną kostkę: warzywa, jaja, jabłka i ogórki, dodać groszek, posolić, popieprzyć, dodać łyżkę lub dwie musztardy i majonezu wg uznania i smaku

moja Mama dodawała olej, dwie trzy łyżki albo chlusty, ale dzisiaj nie bardzo wiem, po co to robiła...

gotową sałatkę wyłożyć na talerz w kształt wijącego się węża, głowę posmarować większą ilością majonezu, zrobić oczy, język a całą resztę obłożyć plasterkami ogórka...

waz2

i już...

jak śliwka.....w boczek..

pub 'Pod Baryłką' na Mariensztacie, serwuje między innymi przekąskami: śliwki w boczku..

nie jest to przekąska specjalnie jakaś nadzwyczajna, jest za to ogólnie znana, ale jakoś do tej pory, przez całe moje czterdziestoczteroletnie życie, nie było mi dane spróbować tego rarytasu..

śliwki w boczku będą przeze mnie zamawiane tam za każdym razem, gdy odwiedzę ten Pub, ich smak i kruchość pieczonego boczku tak mną zawładnął, że na ostatniej 'domówce' zaserwowałam naszym Gościom tę przekąskę.. (zjadłam ich większość i najchętniej schowałabym się z całym talerzykiem pod stołem i zjadła te śliwki sama)

mogę się do tej szalonej myśli przyznać swobodnie, bo wiem, że nasi Goście, zarówno rodzina jak i wszyscy znajomi, to ludzie o dużej tolerancji i wybaczyliby mi zapewne to moje łakomstwo :)

przepis:

  • plastry boczku wędzonego lub parzonego
  • suszone śliwki kalifornijskie (najlepiej paczkowane, bo miękkie i nie wyschnięte)

standardowe długie plastry boczku przekroić na połowę, w każdy z nich zawinąć jedną śliwkę i całe zawiniątko spiąć wykałaczką

sli1

piec w piekarniku 180" około 20-25 min, a w połowie czasu pieczenia odwrócić na drugą stronę, aby nie przypaliły się tak jak moje...

sli2

wędliny..domowy wyrób..

w połowie marca zajrzeliśmy na weekendowy kiermasz rękodzieła i żywności, gdzie królowały stoiska ze swojskimi, wiejskimi wędlinami...cóż to była za różnorodność...

ponieważ po drodze musieliśmy minąć stoisko 'tania książka' , było niemożliwym, abym przeszła obok i choćby nie rzuciła okiem na tytuły...

z kilku tytułów o wyrobie wędlin wybrałam najmniejszą i najbardziej, wg mnie, przyswajalnie napisaną (jak dla amatorki totalnej w temacie wędlin) książeczkę...

mam nadzieję, że wkrótce sięgnę po któryś z przepisów i pokuszę się o zrobienie kiełbasy lub bardziej wykwintnej wędliny...

może już na święta? ;)

wed1

sobota, 26 marca 2011
codfish po prostu..

tak, dorsz już zawsze będzie kojarzył mi się z jego angielską nazwą, a to za przyczyną jednego zakupowego dnia, kilkanaście lat temu w jednym amerykańskim supermarkecie w Warwick, w stanie Rhode Island, kiedy nie znałam jeszcze tej nazwy, a tak bardzo miałam ochotę na dorsza..

dorsz, że smaczne mięso ma, oczywistym jest,  jak to, że do tej jedynej ryby podchodzę z pozycji ludzkiej piranii...

dzisiaj w postaci sałatki/pasty, po prostu...

d0

przepis:

  • dorsz wędzony 1 szt (spory)
  • ogórek kwaszony 2 szt (średnie)
  • cebula 1/2 szt (średniej)
  • majonez 2-3 łyżki
  • przyprawy: sól, pieprz czarny
  • natka pietruszki (mrożona) 1 łyżka

d1

ogórki obrać ze skóry i drobno pokroić, dodać drobno posiekaną cebulę

d2

dorsza obrać ze skóry i ości bardzo uważnie i specjalnie nie rozdrabniać

d3

dodać przyprawy, trochę soli (dorsz powinien być już lekko słonawy) i dość sporo mielonego czarnego pieprzu, wymieszać z majonezem i dodać natkę pietruszki..

d4

podawać z bułką z masłem lub chlebem razowym...

czwartek, 24 marca 2011
rolada kakaowa z bitą śmietaną...

do cukiernika mi daleko..dalej jeszcze, niż z Warszawy do Krakowa... jak nie można spać w nocy, to co się robi? to się idzie do kuchni i robi się roladę, żeby myśli zająć i sen przywołać...

rolkonn

tak o to powstała pierwsza w moim życiu biszkoptowa kakaowa rolada z bitą śmietaną... mam nadzieję, że sąsiedzi wybaczą mi ten mikser po nocy tak, jak ja wybaczyłam już ten budzik o 6-tej rano spod podłogi.. :)

przepis:

  • 5 łyżek mąki pszennej
  • 6 łyżek cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 6 jaj ( jedno wstydliwe, więc na fotografii nie wystąpiło)
  • 400 ml zimnego mleka
  • bita śmietana, tzn Śnieżka w torebce (jak to możliwe, że nie miałam 36% w lodówce?!)
  • 3-4 łyżeczki żelatyny spożywczej
  • galaretka owocowa (byle nie Rubinowa)
  • 1 szkl gorącej wody
  • nasączenie: napój z czerwonej porzeczki 1/2 szkl i 1 kieliszek czystej wódki
  • /wemut pomarańczowy na fotografii nie sprawdził się/

rol1

z białek jaj i odrobiny cukru (na oko) ubić pianę (nie musi być super sztywna), żółtka utrzeć z pozostałym cukrem, dodać kakao i mąkę oraz ubite białka - powstałą masę biszkoptową wylać na płaską blachę wyłożoną papierem i piec od 10 do 15 min 'na wyczucie lub suchy patyczek'

rol2

upieczony biszkopt należy wyjąć z papierem na mokrą ściereczkę i delikatnie zrolować z tą ściereczką, zostawić do ostygnięcia, mokra ściereczka powoduje, że biszkopt  nie łamie  się przy rolowaniu

rol3

w międzyczasie, a właściwie przed zrobieniem biszkoptu, rozpuścić opakowanie galaretki w szklance gorącej wody i wylać na płaski talerz/półmisek do stężenia, wstawić do lodówki, co przyspieszy zastygnięcie

rol5

gotową galaretkę pokroić w małe kwadraciki lub romby i dodać do ubitej na mleku śmietany Śnieżki, a najlepiej do prawdziwej bitej śmietany

rol6

do mojej śmietany dodałam rozpuszczoną w 1/5 szkl gorącej wody żelatynę, bo ta sztuczna śmietana była za rzadka i nie trzymałaby się rolady

tak przygotowaną masę wyłożyłam na ostudzony i rozwinięty biszkopt, ponownie zwijając go w miarę ścisło - zwiniętą roladę zawiniętą w ściereczkę wstawiłam do lodówki na parę godzin

rol7

by po tym czasie nasączyć  trochę biszkopt (był suchy), użyłam do tego najpierw uwiecznionego na fotografii pomarańczowego włoskiego wermutu i rozpuszczonej kawy, ale to było do bani :), drugi 'poncz' zrobiłam z mniejszej ilości kawy i wermutu i też wylałam do zlewu, trzecie moje podejście do nasączenia biszkoptu to: pół szklanki napoju porzeczkowego i kieliszek czystej wódki

całość udekorowałam na wierzchu maziajami z rozpuszczonej gorzkiej czekolady, czego już nie uwieczniłam na zdjęciu

rolkon

jeśli mam być szczera, to nigdy więcej nie użyję galaretek z serii Rubinowa - smak  i zapach sztucznych owoców zabił  mi całą śmietanę i przyjemność z tej rolady... brr...

środa, 23 marca 2011
roladki schabowe w sosie serowym..

to miały być roladki z piersi kurczaka, ale piersi 'wyszły', ze sklepu wyszły, skończyły się, zostały wykupione, koniec finito amba, jak mawiała Mama, nie ma i już..

tak więc zakupione zostały kotlety schabowe i z nich to powstały rzeczone roladki...

rr1

przepis:

  • 4 szt kotleta schabowego
  • przyprawy: sól, pieprz, liść laurowy, majeranek(szczypta), maggi (3 chlusty)
  • brokuły mrożone 1/2 paczki
  • marchew 2 szt średnie
  • ser żółty 1 plaster
  • mąka (do obtoczenia) i 1 łyżka do zagęszczenia sosu
  • ser topiony 1 kostka (standard)
  • woda 3-4 szkl
  • olej
  • ryż 1-2 torebki

mięso rozbić tak cienko, jak się da ( czysto rozbija się mięso umieszczone w torebce z grubszej folii np tzw 'woreczki strunowe' ) posolić, popieprzyć

rr2

na rozbite kotlety nałożyć farsz z paru kawałków brokułów i kawałka sera żółtego, zawinąć w roladki, obtoczyć w mące i smażyć na oleju do zarumienienia i do zaciśnięcia się roladek

rr3

rr4

podsmażone roladki przełożyć do rondelka z wodą i przyprawami, po paru minutach dodać pokruszony na kawałki serek topiony i łyżkę mąki do zagęszczenia sosu, gotować ok 30 min

rr5

jeśli chcę uzyskać puszysty sos serowy (bez grudek mąki i nierozpuszczonego sera) miksuję sos minutkę, to wystarczy...

warzywa na jarzynkę, czyli pozostałe brokuły i obraną, pokrojoną ukośnie marchew ugotować w lekko osolonej wodzie

roladki podaję z ryżem i gotowanymi warzywami

rr6

tym razem całe danie poszło do spożycia przed zrobieniem zdjęcia :(

kotlet mielony...a'la hamburger..

sama nie bardzo wiedziałam na co dokładnie mam chęć, czy to ma być kotlet mielony, czy może hamburger, a może burger king czy burger queen? :)

przepis:

  • 1/2 kg mięsa zmielonego z łopatki wieprzowej
  • 2 jajka
  • 1 spora cebula
  • bułka tarta (na oko) - nie miałam kajzerki do namoczenia
  • przyprawy: sól, pieprz

 

mięso zmielić, a jeśli jest zmielone, to dodać do niego jaja, przyprawy, bułkę i pokrojoną w drobną kostkę cebulę (cebulę można też przesmażyć na odrobinie oleju)

mm1

/wszelkie podobieństwo nie było zamierzone, a może jednak...było  ;) /

całość wymieszać, formować kotlety, obtoczyć w bułce tartej lub mące i usmażyć na oleju po parę minut z każdej strony

mm2

do masy mięsnej można dodać natkę pietruszki, pokrojone drobno pieczarki, ser żółty w kostkę lub zielony groszek albo marchewkę - to zależy od naszej fantazji, acha: można się pokusić i schować w każdym kotlecie przepiórcze jajko, ugotowane wcześniej na twardo..

wtorek, 22 marca 2011
na dobry dnia początek i na noc dobrą...

(źródło teledysku: youtube)

zupa grzybowa...

zupę grzybową, w wersji klarownej, z grzybów suszonych gotuję na święta, z grzybów świeżych lub mrożonych - gotuję częściej...

g11

przepis:

kupiłam podgrzybków mrożonych ćwierć kilo

by jutro na obiad ‘coś tam’ zjeść było..

przyniosłam grzybki mrożone, w torebce..

wyjęłam, umyłam, myśląc: co jeszcze?

g22

po ładną do zupy włoszczyznę sięgnęłam

ziemniaki z koszyka również wyjęłam,

włoszczyznę, ziemniaki szybko obrałam

do garnka z przyprawą i wodą dodałam..

g33

sól, listek, pieprz czarny oraz ziołowy

zestaw do smaku już jest gotowy..

i grzyby w końcu zostały dodane,

a ja pomyślałam: czy mamy śmietanę?

g44

gotuje się bulion warzywno-grzybowy

mnie te o to wersy przychodzą do głowy

i tak sobie stojąc nad zupą grzybową

cieszę się wersją przepisu - tą nową

 

zupę podam więc ze śmietaną

tu nazywaną ‘zabielaną’

bo zabielana, czy też nie

zupę tę szybko się zje!

g55

ps' czasami wierszydło może być odreagowaniem ciężkiego dnia...

niedziela, 20 marca 2011
wołowina duszona, z grzybami...

nie chciało mi się dzisiaj już więcej stać przy kuchni...bo i chałka rano i gnocchi na obiad... a jeszcze mięso czekało na przyrządzenie...

tak więc zebrałam wszystkie produkty i postawiłam na lenistwo lub na 'ograniczone zaangażowanie w gotowanie'...

przepis:

  • mięso wołowe - rozbratel  1/2 kg
  • pieczarki ok 30 dkg
  • cebula 2 szt średnie
  • przyprawy: sól, pieprz ziołowy, szczypta przyprawy włoskiej, ziele angielskie 2 ziarnka, parę kropel maggi, olej, liść laurowy
  • grzyby suszone 1 garść
  • woda ok 2 szkl

mięso i cebulę pokroiłam w dość sporą kostkę, pieczarki na ćwiartki

w1

z oleju i przypraw zrobiłam taką jakby zaprawę i dodałam do niej pokrojone produkty, wymieszałam, dolałam dwie szklanki gotowanej wody..

nagrzałam piekarnik do 200"C, wstawiłam garnek do piekarnika wcześniej nakrywając go folią aluminiową, którą zdjęłam po ok 35 min pieczenia/duszenia

mięso było w piekarniku ok 1,5 h

tak uduszoną wołowinę podałam z kluskami gnocchi i szybką mizerią tj plastry ogórka, sól, parę ziaren cukru, parę kropel octu, śmietana i koper

w2

to danie było czystą improwizacją, ale spodobało mi się i zostaje w mojej kuchni na dłużej..

w3

gnocchi...czyli...kopytka...

z włoskiego 'gnocchi'...po naszemu: kopytka... ale dzisiaj niech będzie 'nioki', a co tam, w końcu mają odciśnięte zęby widelca, no i obły kształt...

niemniej robi się je tak samo, jak kopytka..

ggg

(podsypane mąką żytnią, bo pszennej mi zabrakło)

przepis:

  • ziemniaki 50-60 dkg
  • mąka 2- 4 szkl (wszystko zależy od gatunku ziemniaków)
  • jajko 1 szt
  • sól
  • woda ok 5-6 litrów
  • parę kropel oleju do wrzątku

ggg1

ziemniaki ugotować tak, jak do obiadu, utłuc na pure.. gdy lekko przestygną dodać do nich jajko i wymieszać a następnie dosypywać mąkę i wyrabiać ciasto...

ggg2

gdy ciasto będzie już bardziej zwarte, wyłożyć na blat, wyrobić jeszcze chwilę, podzielić na części, a te rozwałkować na długie paski, odkraiwać po kawałku (klusce), formować w dłoniach zaokrąglając ich kształt, po czym odcisnąć na każdej klusce zęby widelca..

gotować we wrzącej i osolonej wodzie z dodatkiem paru kropel oleju ok 3-5 min

ggg4

podawać np z sosem z wołowiny..

chałka na śniadanie..

chałka najlepiej smakuje mi z masłem i dżemem, albo z samym masłem..

ch6

albo z truskawkami...

trr

przepis:

  • mąka 1kg i 1 szkl
  • drożdże 80 g (świeże)
  • mleko 1 szkl
  • woda 1/2 szkl
  • jajka 2 szt
  • masło 4 łyżki
  • sól 2 łyżeczki
  • cukier 10 łyżek
  • żółtko z wodą do posmarowania
  • kruszonka (4 łyżki mąki, 2 łyżki masła, 2 i 1/2 łyżki cukru)

ch1

pokruszone drożdże namoczyć w 1/2 szkl ciepłego mleka z łyżką cukru, pozostałe sypkie produkty połączyć ze sobą: przesiać mąkę, dodać cukier i sól, a następnie dodać roztrzepane jajko i roztopione masło.. dodać wyrośnięte drożdże i zagnieść ciasto - odstawić do wyrośnięcia na ok 20 min w bardzo ciepłe miejsce..

po wyrośnięciu ciasto zagnieść ponownie, podzielić na dwie części a następnie każdą część podzielić na trzy kawałki i zrolować paski warkocza..

zapleść chałkę w gruby warkocz  i odstawić na 10 min do wyrośnięcia, z drugą częścią ciasta postąpić tak samo

ch2

w międzyczasie zagnieść kruszonkę, wyrośnięte chałki posmarować roztrzepanym żółtkiem z wodą i posypać kruszonką

chk1

chk2

wstawić do piekarnika nagrzanego do 190"C i piec 25-30 min

ch4

sobota, 19 marca 2011
rosół wołowy..

jak rosół, to w niedzielę, jak niedziela - to rosół...

no tak, ale dzisiaj jest sobota, a w dodatku rosół jest tylko wołowy, a nie jak lubię najbardziej, mieszany - z wołowiny i z kurczaka (bo kury to teraz ze świecą szukać, chyba, że gdzieś na targu)

rosół jest dobry na wszystko...i na poprawę zdrowia...i na poprawę nastroju... a tak naprawdę nieważne na co, byle był...

ss

przepis:

  • 1/2 kg mięsa wołowego (rozbratel, kark, łopatka, pręga)
  • włoszczyzna (marchew, pietruszka, seler i por)
  • 1/2 cebuli
  • przyprawy: sól, czarny pieprz mielony, pieprz ziarnisty, ziele angielskie, świeży lubczyk
  • trochę serca i czasu...

opłukane mięso nastawić do gotowania w paru litrach wody, dodać przyprawy i włoszczyznę w kawałkach, cebulę przypalić na suchej patelni lub opalić nad gazem lub wolnym ogniem i dodać do rosołu (opalenie nadaje i smak i kolor rosołowi), gotować ok 2-3 godzin...

sss

ssss

w międzyczasie ugotować kluseczki - te tutaj to niemieckie szpecle, ale od czasu do czasu robię kluseczki własnej roboty..

sssss

rosół podaję najczęściej z kawałkiem marchewki i przybieram natką pietruszki lub koperkiem

(marzy mi się ogród z zagonem lubczyku)

ssssss

noże....bardzo sentymentalnie...

Anna i Jan.....moi Rodzice....

bbb

(zdjęcie z lat 70-tych, w ogródku przed oknami mieszkania w bloku przy ul. Żytniej 55)

każde z Nich miało w kuchni swój ulubiony nóż używany przez lata... nie były to niewiadomo jakie noże, ot proste, zwykłe noże... do ukrojenia kromki chleba lub posmarowania jej masłem.. noże, które kroiły dla Nich biały ser czy suchą kiełbasę, wieszaną wcześniej na kaloryferze... noże, którymi obierali sobie jabłka ale też i ziemniaki do zupy...

noże do wszystkiego, noże na cały dzień...bardzo osobiste.. pokuszę się o stwierdzenie, że te noże nabrały przez te wszystkie lata cech Moich Rodziców...co widać też w ich wyglądzie...

zzzzz

Moich Rodziców już nie ma.... Mama odeszła 15 września 1994 roku, a Tata 12 grudnia 2010...

zostały mi po Nich Ich noże, których czasem, choć bardzo rzadko, używam....

cc

xxx

niedziela, 13 marca 2011
chleb na niedzielę...

w niedzielny poranek, na śniadanie najbardziej smakuje domowy chleb lub bułeczki, ze świeżym masłem..

jest tyle odmian chleba, kombinacji, sposobów wypieku, że warto popróbować, który chleb będzie odpowiadał nam najbardziej.. chleby można piec na drożdżach i na zakwasie, z jednego lub z wielu gatunków mąki, z dodatkami i bez...

mój wybór padł na chleb pszenno-żytni

przepis:

  • mąka pszenna 3/4 kg
  • mąka żytnia 1/4 kg
  • otręby orkiszowe 1.5-2 szkl
  • ciepła woda źródlana ok 4-5 szkl
  • mleko 1/4 szkl
  • drożdże 100g (1 paczka świeżych)
  • ziarno słonecznika (ok 4-5 łyżek)
  • sól  2 płaskie łyżki
  • cukier 2 łyżki i 1 mała łyżeczka do drożdzy
  • olej 2-3 łyżki
  • jajko (do posmarowania)

h1

wszystkie sypkie składniki: mąkę, otręby, sól, cukier i ziarno słonecznika wymieszać w dużym naczyniu

rozdrobnione drożdże (trę na drobnej tarce) z łyżeczką cukru, rozpuszczam w ciepłym mleku i połowie szklanki wody, odstawiam na parę minut, aby zaczęły pracować

rosnące drożdże mieszam z mieszanką mąki, otrąb i przypraw i dodaję pozostałą ciepłą wodę i olej, wszystkie składniki należy ze sobą dobrze połączyć, można to zrobić ręcznie - mieszając łyżką lub mechanicznie, mieszając mikserem ze spiralnymi końcówkami (przy czym łyżką jest szybciej)

h2

tak wyrobione ciasto odstawić w ciepłe miejsce (np pod kaloryfer do łazienki) na ok 30 min, w tym czasie ciasto znacznie urośnie (należy wziąć duże naczynie, aby ciasto nie przelało się)

w tym czasie przygotować dwie, trzy foremki keksówki, posmarować boki olejem i oprószyć mąką bądź otrębami

wyrośnięte ciasto chlebowe należy jeszcze raz przemieszać łyżką i przełożyć do keksówek do 3/4 lub 4/5 ich wysokości, posmarować wierzch roztrzepanym jajkiem

h3

wstawić do piekarnika nagrzanego do 200"C i piec ok 1h

po upieczeniu wyjmujemy chleby z foremek, jeśli skórka jest miękka - zostawiam do obeschnięcia, jeśli jest twarda, przykrywam gorące bochenki czystą lnianą ściereczką i szczelnie zawijam brzegi tak, aby chleb stygnąc nie gubił wilgoci, wówczas skórka chleba mięknie do takiego stopnia, aby nie sprawiała trudności przy krojeniu..

h4

h5

cały proces od zrobienia rozczynu do wyjęcia z piekarnika trwa ok 1,40 min - czy można szybciej? :)

sobota, 12 marca 2011
ryba w occie... okoń..

ryba w occie pojawiła się w moim życiu dość późno...zaskoczyła moje podniebienie smakiem smażonej ryby i octu, dlatego też bez zastanawiania się zaodoptowałam ten przepis i robię tę rybę od czasu do czasu, a na święta to już tradycyjnie od paru lat..

do ryby w occie używam zazwyczaj pstrąga, ale dzisiaj, po sympatycznej wycieczce do Serocka i odwiedzeniu bardzo obleganej i serwującej smaczne ryby restauracji, postanowiłam zakupić w sąsiadującym z restauracją sklepie rybnym, tuszki okonia...

jest to mój debiut z okoniem, więc tak naprawdę nie wiem, jaki będzie wynik mariażu smażonego okonia z zalewą octową - mam nadzieję jednak, że nie będę zawiedziona...

przepis:

  • tuszki okonia 8 szt (prawie 1 kg)
  • ocet 10% - 1 część
  • woda - 4 części
  • przyprawy: sól, pieprz kolorowy, ziele angielskie, liść laurowy
  • cebula 1/2 szt
  • marchew 1/2 szt
  • olej
  • mąka do obtoczenia

umyte ryby osuszyć i mocno posolić, odczekać jakiś czas, aby mięso ryb przeszło solą, tuszki ryb pokroić na kawałki, obtoczyć w mące i usmażyć na oleju

ry1

ry4

z ryb najbardziej lubię ogonki

ry3

przygotować zalewę: zagotować wodę z przyprawami, pokrojoną marchwią i cebulą, pod koniec gotowania dodać ocet

ry2

usmażoną rybę przełożyć do słoików i zalać gorącą zalewą, zakręcić słoiki a następnie przechowywać rybę w lodówce

ry5

ryba najlepsza jest po paru dniach, jak już przejdzie smakiem zalewy octowej

ry6

niektóre ryby wytwarzają galaretę, ale mnie nie udało się jeszcze osiągnąć takiego efektu..

ryżowy krupnik...ryżówka..

krupnik ryżowy to bogatsza wersja kleiku ryżowego, który w moim domu rodzinnym gotowało się jako lekarstwo na niestrawności żołądkowe.. pamiętam, że jako dziecko bardzo sobie ten kleik upodobałam i żałowałam, że gotuje się go tylko sporadycznie...

następną wersją 'ryżówki'jest zupa na puszce wołowiny w sosie własnym - kojarzy mi się z okresem, wspomnianej już kiedyś przeze mnie, biedy powszechnej w latach popeerlowskich, gotowana również jako szybka zupa... był czas, że nie mogłam już na nią patrzeć... po latach zdarzyło mi się spotkać z nią w kuchni mojego Taty i przywracała wówczas wspomnienia z dzieciństwa... ileż starań w ostatnich latach przedsięwzięliśmy z J, aby Tacie te puszki z wołowiną wyszukiwać i kupować..

obecnie gotuję sobie krupnik ryżowy dość często, bo najzwyczajniej lubię tę szybką zupę..

przepis:

  • pierś lub udo z kurczaka
  • włoszczyzna
  • ryż
  • woda
  • przyprawy: sól, pieprz, parę kropel maggi
  • koperek, natka pietruszki

gotować mięso kurczaka wraz z włoszczyzną i przyprawami przez ok 15 min, dodać do wywaru ryż i gotować jeszcze ok 15-20 minut, pod koniec gotowania dodać natkę pietruszki i koperek..

r1

r2

czwartek, 10 marca 2011
pierogi z mięsem..wariant: z kaszą gryczaną

wracałam z pracy z mocnym postanowieniem, że wieczór będzie należał do ptysi z bitą śmietaną, moja wyobraźnia podpowiadała mi już obrazy gotującej się wody, ucierania ciasta ptysiowego czy też ubijania śmietany... no nie powiem, najfajniejszy obrazek to ten końcowy - piękny ptyś z masą śmietany mający być właśnie ugryziony...eech....

rzeczywistość była taka, że zaraz po wejściu do kuchni nastawiłam wodę na...kaszę gryczaną do pierogów, no i tak to się  wszystko zaczęło... kasza bulgotała , a ja rozmroziłam wcześniej przygotowany farsz mięsny...

przepis:

  • 1/2 litra bardzo ciepłej wody
  • 2 łyżki oleju
  • mąka ok 1/2 kg z plusem
  • 2 duże cebule
  • 25dkg boczku
  • sól, pieprz
  • olej

wyrobić ciasto na pierogi z wody, oleju i mąki, ugniatać do momentu gdy będzie miękkie i zwarte, podzielić na mniejsze porcje, rozwałkować i wycinać spore kółka (filiżanką) lub kroić w kwadraty (jak kto woli)

pier2

farsz mięsny: gotowane mięso + gotowane warzywa

pier3

farsz z kaszy: ugotowana kasza gryczana z przesmażoną cebulą

qq

qqq

p1112

finalnie - pierogi z mięsem:

pier1

finalnie - pierogi z kaszą:

pier8

pier7

 
1 , 2