czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
niedziela, 31 marca 2013
...brr....

...brr.... zimno...... i ciągle sypie śnieg....

1

Wielkanoc '2013

sobota, 30 marca 2013
plątanie po uszach....

tak mi się dzisiaj Piotr Szczepanik plącze po uszach...

i moja ulubiona...

polędwiczki wieprzowe ze śliwką i szpinakiem oraz biała kiełbasa..

na Święta upiekłam polędwiczki wieprzowe ze śliwką i w wersji z liśćmi szpinaku, obie w przyprawie grillowej, z czosnkiem i majerankiem.. pieczone w folii aluminiowej

białą, kupną kiełbasę ugotowałam w barszczu białym z torebki, który lubię bardziej, niż żurek z butelki..

tyle wystarczy.. do tego sałatka jarzynowa, tatar śledziowy i razowe pieczywo... - w końcu nieustająco jestem na diecie odchudzającej :D

1

2

3

żurawinowy lukier na babce drożdżowej...

żurawinowy lukier na babce drożdżowej w towarzystwie leniwych pisanek :)

  • lukier zrobiłam z trzech łyżek naturalnego soku żurawinowego i cukru pudru - ilości cukru nie podam, bo sypałam na oko, myślę że ok 1 szkl
  • ciasto drożdżowe zrobiłam z 1 kg mąki, 4 jajek, 1/2 margaryny palmy, 1 szkl cukru i 80g drożdży oraz 2 szkl ciepłego mleka: zrobiłam rozczyn z ciepłego mleka, dwóch łyżeczek cukru, 2 łyżeczek mąki i drożdży, resztę produktów wymieszałam razem, dodając rozczyn i rozpuszczoną letnią margarynę, ciasto rosło sobie ok godziny - z tej ilości ciasta wyszły mi dwie keksówki i mała tortownica
  • leniwe pisanki zrobiłam z zakupionych gotowych naklejek na jajka: ugotowane jajka ubrałam w koszulki i polałam wrzątkiem - jakoś w tym roku nie miałam idei gotowania jajek w cebuli..

1

2

..wielkanocnie...

x

fot.źródło:internet

czwartek, 28 marca 2013
..rumer........

...a taki dzisiaj sympatyczny dzień jest... :)


 

środa, 27 marca 2013
zapach zielonej papai... i jedwab...

piękny film, zdecydowanie polecam jego obejrzenie... spokojne, refleksyjne kino...

oraz Jedwab...

wtorek, 26 marca 2013
27 klopsików..

27 klopsików indyczych w sosie pieczarkowo-serowym z liśćmi młodego szpinaku i makaronem pappardelle...

1

to mi wyszło z pół kilograma mielonego indyka, połowy paczki szpinaku, kubeczka sera topionego i trzech garści pieczarek, do tego jedna cebula, trochę przypraw, ciut masła i mąki.. woda...

2

oczywiście zaczęłam od pieczarek, które przesmażyłam na maśle, pokrojone w plastry - następnie dodałam pół cebuli..

w drugim garnku zagotowałam wodę na makaron, który po ugotowaniu przelałam olejem smakowym w ilości...hmm..może dwóch łyżek stołowych, no może trzech...

następnie usmażyłam klopsiki i wraz z pieczarkami umieściłam w garnku z gorącą wodą i przyprawami... pod koniec gotowania dodałam ser oraz szpinak...

3

5

sprawne oko dostrzeże też małą garść natki pietruszki i kolorowe ziarna pieprzu...

to tak w skrócie... :)

wciąż się zastanawiam, dlaczego nie dodałam jogurtu...

6

niedziela, 24 marca 2013
dwa tygodnie z Pedro....

po Świętach już, jak będzie bardziej spokojnie - poświęcę sobie dwa tygodnie na obejrzenie większości, bo wszystkich raczej nie dam rady - filmów Pedro Almodovara...

zawsze po tych filmach mam jakiś niedosyt...  więc uczta z filmami tego Hiszpana to będzie to, co tygryski lubią może nie najbardziej, ale lubią...

1

234

567

8911

223344

556677

111222333

prawda, że to prawdziwa uczta?

środa, 13 marca 2013
wesele w sorento..

"Wesele w sorento" - przyjemny, ciepły film... bardzo refleksyjny, dla życiowych Robinsonów Cruzoe... rozbitków, samotników i dla niedowiarków, że życie może być fajne..

niedziela, 10 marca 2013
niedzielny rosół...

nie wyobrażałam sobie nawet, że niedzielny rosół może mnie tak uszczęśliwić..

chyba wracam do życia.... do mojego życia...

niedziela, 03 marca 2013
nigdy w życiu!

uwielbiam ten film, kocham ten film od czasu, kiedy obejrzałam go pierwszy raz - ba, właściwie pokochałam Judytę od pierwszych stron książki Katarzyny Grocholi.. bo, Katarzynę Grocholę wielbię również nieustająco - za Judytę i za "Przegryźć dżdżownicę"... (i za każde kolejne książki..)

"Nigdy w życiu" to dla mnie remedium na złe samopoczucie, na chandrę, na odwieczną walkę płci.. - wszystko staje się nieważne (to złe), gdy oglądam ten film...

Danuta Stenka to dla mnie JEDYNA  Judyta, żadne tam Grażynki Wolszczakowe czy Edytki Jungowskie (choć nic do nich nie mam i ogólnie je lubię)....

dzisiaj TVP 1 była uprzejma znowu puścić ten film - więc spieszę oglądać te zmagania kobiety współczesnej, samotnej, tracącej dom i znajdującej w końcu swoje miejsce na ziemi...

może i mnie kiedyś się uda....?

sobota, 02 marca 2013
daniel auteuil...

ostatnim facetem, któremu poświęciłam kilka wieczorów filmowych, był Anglik, teraz pora na Francuza - Daniel Auteuil..

a

oglądałam z nim już kilka filmów, a że dobrze gra i ma bardzo charakterystyczną urodę, to patrzenie na ekran sprawia dużą przyjemność widzowi...

liczę, że to będzie dobre kino, bo lubię francuskie produkcje... to zupełnie inna mentalność, inne problemy, inny świat.... a jakiż bliski duszy...

jego filmografia jest spora (podpieram się fimwebem.pl), więc jest co oglądać....

to będzie uczta... mniam, mniam :)

niedziela na Bródnie...

w niedzielę przyjeżdża do mnie siostra...

pojedziemy w odwiedziny do Rodziców, na Bródno... powiemy Im, że wiosna idzie... :)

1

 

to dziewiętnasta wiosna bez Mamy i trzecia bez Taty...

tarty ziemniak...

ktoś mi kiedyś powiedział, że skoro nie wiem, co chcę zjeść, to chyba nie jestem aż tak głodna... - być może..

dzisiaj właśnie tak ze mną było - chciałam zrobić pieczone udo kurczaka z pieczonymi ziemniakami albo też curry z kurczakiem z młodym szpinakiem, potem na myśl przyszła mi ziemniaczana zapiekanka, ale że nie mam małego naczynia do zapiekania czyt. 1-osobowego, to zrezygnowałam z zapiekania ziemniaków pod serową kołderką...

ziemniaki za mną dzisiaj chodziły no i się wychodziły... ziemniaki tarte na tarce z grubymi okami, do tego tak samo utarta cebula, jajka, biały pieprz dla odmiany i trochę soli..

3

na sałacie z rukoli z chlapem jogurtu naturalnego i zakąską na kwaśno - czyli mieszanką grzybów marynowanych i mini korniszonkami z tego niemieckiego sklepu na L... :)

2

pięćdziesiąt filmów i filiżanka kawy...

pięćdziesiąt filmów, z których kilka już obejrzałam, z których trzy zamierzam obejrzeć jeszcze dzisiaj, a resztę zamierzam obejrzeć wkrótce..

znowu mam ciąg filmowy, nie książkowy....

tytuły uzupełnię później, już od wstawiania samych zdjęć rozbolały mnie palce... ;)

1234

5678

9101112

13141516

17171819

21222324

25262728

29303132

33343536

37383940

41424344

45464747

49505354

tak mi dzisiaj wiosennie....

w piątek rano, jadąc do pracy, usłyszałam tę piosenkę w radiu.. nie wiedziałam, kto ją śpiewa, ale słyszałam ją wcześniej kilka razy i jest jedną z tych moich ulubionych..

znalazłam ją, jak wiele innych, szukając tekstu w googlach :) ot, siła internetu :)

miłego dnia wszystkim...

a kulinarnie? kulinarnie będzie dzisiaj pieczone udko z kurczaka z pieczonymi ziemniakami, z sałatą albo curry z kurczakiem i młodym szpinakiem... - no nie mogę się zdecydować... - gdyby tak jeszcze ktoś to za mnie ugotował... i białego wina bym się napiła.. hmmm, no ale w domu mam tylko półsłodkie, a wytrawnego nie...