czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
wtorek, 21 sierpnia 2012
wielce niezdrowo....

wielce niezdrowo

ale co tam -

będzie z niego*) Hipopotam..  :)

 

fry1

  • ziemniaki 10 szt
  • olej rzepakowy - na oko - ok 3/4 szkl
  • sos: majonez + ketchup
  • parę ziaren soli

fry2

*) mój syn, który dostał dzisiaj taki dodatek po zupie pomidorowej

babeczki malinowe...

upiekłam dzisiaj babeczki malinowe, bo coś słodkiego chodziło za mną od rana - takiego domowego wypieku...

mali1

nie wiedziałam co upiec, wiedziałam tylko, że mam się nie napracować, nie chodzić do sklepu i nie czekać na to zbyt długo :)

wyciągnęłam więc z lodówki i szafek:

  • 3 jajka
  • 1 szkl cukru
  • 1 szkl mrożonych malin
  • 1 płaską łyżeczkę proszku do pieczenia
  • dwa chlusty aromatu cytrynowego (esencja do ciast)
  • 100 g masła
  • 8 czubatych łyżek mąki
  • 1/2 szkl mleka

i na kruszonkę

  • 25g masła
  • 4 czubate łyżki mąki
  • 2 czubate łyżki cukru

ubiłam jajka z cukrem, dodałam proszek i esencję, następnie dodałam masło, mąkę i mleko

do ukręconego mikserem ciasta dodałam mrożone maliny i wymieszałam to łyżką

ciasto wyłożyłam do foremek i posypałam kruszonką

babeczki piekłam 25 min w temp. 170"C z termoobiegiem - wyszło mi 12 szt

babeczki fantastycznie smakują jeszcze ciepłe...ojej, te....maliny...mniam...mniam :)

mali2

mali3

różności filmowe...

miesiąc mnie nie było tutaj na blogu - wakacje sobie zrobiłam blogowe...

w międzyczasie obejrzałam parę filmów, przeczytałam parę książek...

najmilej wspominam skandynawskie mroczne filmy kryminalne.. ale nie pogardziłam też komedyjkami romantycznymi...

ostatnio oglądałam..

(opisy później)

zbawoverdodens

polmroknobelsnighfall

nianiasmakilipcaniewidzialnyswiat

zabojcaztokioklamstewkapierscien

nagaprawdacafejeslitylko

takajakjalacaralatete

polowfaceciod

i trochę dokumentu...

most

wigw

plot

leniwe leniwe...

przepis na kluski leniwe już kiedyś podawałam...

le1

kiedyś kiedyś, pamiętam, zagniatało się leniwe na stolnicy, kroiło ukośnie i gotowało w wielkim garze dla całej rodziny...

w czasie modnego singlowania nie chce się człowiekowi brudzić stolnicy, więc raz dwa rozrabiam jajko z serem, cukrem i mąką, przelewam do torebki z dziurką i ścinam nożem (tępą stroną noża) nad garnkiem z osolonym lekko wrzątkiem

le2

le3

uwaga: nie stosować cienkich śniadaniówek, bo pękają - najlepsze są torebki z grubszej folii - jak torebki strunowe do mrożonek itp

a jak leniwe u mnie, to wiadomo - i masełko, i bułeczka i cukier.... - owszem, można z samym topionym masłem (moja siostra kładzie normalne masło na gorące kluski i tak się rozpuszcza) ale dlaczego nie dać sobie odrobiny szczęścia więcej w postaci bułki? :)

le4

zupa kurkowa...

kurki zawsze i odwiecznie kojarzyć mi się będą z dzieciństwem i wakacjami na wsi... ze zbieraniem kurek w pobliskim lesie i rosołem kurkowym ciotki Anieli..

kur1

corocznie gotuję sobie kurkową zupę i nie mam na nią jednego stałego przepisu - głównie jest to młoda włoszczyzna, ziemniaki i kurki - wszystko gotowane na wodzie bez mięsa i kości..

ale też czasami gotuję wywar z kurczaka i na tym wywarze gotuję np krupnik z pęczaku czy innej kaszy z dodatkiem kurek, czasem pokrojonej fasoli szparagowej czy też z dodatkiem garści suszonych grzybów - taki misz masz czasami, byle by tylko były w tej zupie kurki..

kur2

kur3

fasolka szparagowa..

fasolkę szparagową z bułką tartą najczęściej jadamy latem 'w sezonie' na ową.. lubię zarówno żółtą jak i zieloną, choć może tę drugą bardziej...

f1

nigdy nie pamiętam jak posolić wodę, bo zawsze i fasoli jest na oko i tej soli w wodzie też...

co do czasu gotowania to też różnie, więc jak mija 15 minut to stoję niecierpliwie nad garnkiem i sprawdzam co chwila 'czy już?'...

potem tylko trochę masła i tartej bułki na patelnię a potem... potem oddaję się błogiej rozpuście..

f2