czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
niedziela, 30 czerwca 2013
książkowa choroba....

kto mnie zna, to wie... jestem chora na książki... :)

z poprzedniego wpisu, na piętnaście książek przeczytałam już dziewięć i wysłuchałam dwie..

a przede mną jeszcze szczęśliwa trzynastka, w sam raz na letnie dni... bo tematyka, jak zwykle, lekka, łatwa i przyjemna... - fakt, zaplątał się w tych książkach jeden kryminał, który to dorzucono mi od wydawnictwa na tzw gratis :)

123

456

789

101112

i kryminał:

13

w międzyczasie szukałam filmów z Dianą Lane, a wpadłam na serial z Daną Delany "Anatomia prawdy" (Body of proof) - historia pani neurochirurg, która świetnie sprawdza się w nowej roli - pani doktor medycyny sądowej.. - polecam, można popatrzeć..



 

poniedziałek, 24 czerwca 2013
utknęłam w romansie..

dobra książka nie jest zła...

wiem, wiem....dawno nie dawałam znaku życia, a to z prozaicznej przyczyny - najpierw poległ mój vaiuś, jakoś tak na dobre dwa tygodnie - a potem - potem utknęłam w romansie...dosłownie!

jeden romans za drugim, tzn książka za książką, żeby nie było za frywolnie.... :) wpadłam w ciąg książkowy, a latem wiadomo - najlepsze czytadła to dla mnie romansidła...

prawie już nic nie gotuję, odkąd dzieciaki się wyprowadziły, jadę praktycznie na kanapkach - nie chce mi się gotować dla siebie samej.. tak więc nie bardzo mam się czym kulinarnie pochwalić...

kompotem rabarbarowym? ciastem z rabarbarem? albo tym sernikiem niesernikowym, który upiekłam w sobotę? ja już nie rozumiem, dlaczego sernik nie smakuje sernikiem, skoro ser twarogowy sernikowy kupiłam?! co za czasy.... jedno, co było w tym serniku najlepsze, to jego zapach, gdy się piekł :)

ale wracam do romansów... otóż wynalazłam na allegro wydawnictwo od romansów i nie tylko - Replika, nie żebym zaraz reklamowała, ale mają tam książki po 5, 6, 7 i 8 zł, nawet po 10 - niby uszkodzone, niby lekko zagięte, przybrudzone - a okazało się, że pocztą przyszły - jak to się mówi - nówki sztuki..

tak więc utknęłam w tych książkach, czytując je po nocach i dniach całych, siedząc w wiklinowym fotelu na balkonie i słuchając śpiewu ptaków...

Ewa się ze mnie śmieje, że ja tylko te romanse... mój Boże... skoro mi to sprawia przyjemność i daje mi relaks.. :) a sama czyta o Drogo i smokach... :) /a już właśnie podobno nie czyta :)/

jeśli ktoś gustuje w babskiej literaturze, lekkiej, łatwej i przyjemnej - to polecam...

1109

5413

81214

263

71115

a z audiobooków mam do wysłuchania:

010203

04 'W zapomnieniu' - najlepiej dać w zapomnienie - poraża naiwnością, opisami, sytuacjami... miałam wrażenie, że napisała to nastolatka, a nie poważna kobieta..

zaciekawiła mnie natomiast Charlotte Link - niemiecka pisarka - spodobała mi się jej książka, i na pewno sięgnę po następne...



ps' pojawię się tutaj pewnie znowu po kilku książkach....

 

wtorek, 21 maja 2013
my funny valentine - mutt dusk..

usłyszałam o nim zaledwie w weekend... Mutt Dusk... ma nieco poważniejszy głos, niż Michael Buble..

obydwu można posłuchać w wieczory, gdy za oknem deszcz...

no i mój ulubiony klasyk...

jean claude izzo...

dużo nie napiszę, bo jeszcze nie czytałam...

zachęcona recenzją tej, podobno mrocznej, kryminalnej literatury - której lepiej nie czytać, gdy ma się podły nastrój - zakupiłam całą trylogię tego autora.. - z czytaniem zaczekam na słoneczne i spokojne dni.. :)

123

 

Jean Claude Izzo - był księgarzem, bezrobotnym, bibliotekarzem, sprzedawcą staroci, dziennikarzem „La Marseillaise”. Wydał kilka tomików poezji; jako prozaik zadebiutował w wieku pięćdziesięciu lat. Poza "Total Cheops" (1995; W.A.B. 2005) jest autorem powieści "Szurmo" (1996; W.A.B. 2006) i "Solea" (1998), które składają się na trylogię poświęconą ukochanemu miastu – Marsylii. Jego powieści zostały przetłumaczone m.in. na angielski, niemiecki i hiszpański. Na podstawie "Total Cheops" w 2002 roku powstał film w reżyserii Alaina Bévériniego, z Richardem Bohringerem i Marie Trintignant, oraz serial telewizyjny z Alainem Delonem w roli głównej.


"Rolą pisarza jest opisywanie miejsc, których w życiu unikamy. Margines społeczny jest fascynujący, dlatego zacząłem pisać kryminały". Jean-Claude Izzo


arbuzowy sezon...

nie o arbuzie będę tutaj pisać, choć bardzo lubię schłodzonego arbuza.. i najbardziej lubię jeść go nożem i widelcem..

1

napiszę o przedostatniej czytanej przeze mnie książce "Arbuzowy sezon" - to historia młodego mężczyzny, italianisty, znającego dodatkowo trzy afrykańskie języki, który znajduje pracę jako asystent Pani Prezes w wydawnictwie..i zakochuje się w niej bez pamięci..  mają romans, nawet zamieszkują razem, ale to związek bez przyszłości - bo on zakochany, ona prezesująca również w domu... powiem szczerze, że denerwowała mnie treść tej książki, to ciągłe pomiatanie mężczyzną, wyśmiewanie jego planów, nie docenianie jego starań itp - ale jak już doczytałam do końca, to stwierdziłam, że warto było zaczekać gdzieś tak do 4/5 książki :)

wówczas pojawia się inna ona, dom na Kaszubach i wielka miłość... - no i takie klimaty mnie relaksują, a o to właśnie chodziło...

czy polecam? - hmm...dla cierpliwych i wytrwałych, kto nie rzuci książką po kolejnym fochu Adeli..

takie tam...odświeżanie...

jakieś dwa tygodnie temu miałam wenę na odświeżenie starutkich foteli wiklinowych, które od lat użytkuję głównie na balkonie.. jako, że kupiłam je czerwone - tak przez dłuższy czas to pod nie był aranżowany wystrój balkonu - czerwony chodnik, czerwone kwiaty itp..

w tym roku wzięło mnie na 'pastele', no prawie... i postanowiłam mieć 'miętowe' fotele, niebieski stół i niebiesko-granatowo-fioletowe  kwiaty w skrzynkach (czyt.bratki)..

pomalowałam jeden fotel i moja wena uleciała z pierwszym podmuchem wiatru.. zgasł mój zapał, skrzynki proszą się o wypełnienie kwiatowe, a ja? a ja czekam na coś, sama nie wiem na co...

tak wyglądał fotel przed

1

a tak wygląda po malowaniu..

2

a takie kwiaty chciałabym mieć w tym roku na balkonie..

3

zdjęcie bratków pochodzi z internetu - nie znam autora

cały czas mam przekonanie, że jasna zieleń i błękit bratków, to w tym roku jest to, co będzie dobrym mariażem otoczenia mojego wypoczynku i miejsca do czytania książek..

czwartek, 16 maja 2013
książki mówione...

lubię radiowe słuchowiska albo czytane fragmenty książek - rzadko na nie trafiam, bo głównie są nadawane w pr 1 PR lub na Dwójce (chyba)..

codziennie też przejeżdżam koło osiedlowej biblioteki multimedialnej i wreszcie któregoś dnia wracając z pracy zajrzałam tam...

jest tam dział 'książek mówionych' - dlaczego nie 'czytanych'? no ale nieważne...

jako pierwszą swoją książkę mówioną wypożyczyłam "Pamiętnik niemłodej, niestatecznej panny z odzysku" - a ponieważ babskie książki lubię, szczególnie z własnego podwórka (literatura polska), tak też wysłuchałam ją 'jednym ciurkiem' zarywając noc do 3-ciej nad ranem... i gdyby była chociaż tego warta.... :) ale nie była, niestety... 

jestem, jak mi się wydaje bardzo tolerancyjną czytelniczką tudzież słuchaczką teraz i oglądaczką, ale dziwię się kto zdecydował się, że wyda tę książkę...  bo w skrócie, to książka o 46-letniej kobiecie (coś jak ja), która za każde naprawione żelazko, za każde pomalowanie drzwi czy czegokolwiek - idzie z każdym nowo poznanym facetem do łóżka... nudne, głupie, puste i szkoda czasu...  ale lektorka dobrze czytała i to jedyny plus tej pozycji :) - nie polecam

1

natomiast godna polecenia jest seria książek Camilli Lackberg - 'Księżniczka z lodu', 'Kaznodzieja' i 'Kamieniarz' - to pierwsze trzy, potem podobno jest równie ciekawie i wciągająco..

234

nie będę opisywać tych książek, wiadomo - w szwedzkie kryminały jak się już wpadnie, to wielbi się je do końca życia... :) i te książkowe i te sfilmowane..

na 'ale Kin'o w niedzielę nadawany jest obecnie serial Maria Wern, a parę dni temu widziałam też nowego Wallandera.. :)

dzisiaj wypożyczyłam trzy pozycje autorstwa Aleksandry Marininy - jej kryminały też mają dobrą opinię, ale swoją podzielę się później..

piątek, 03 maja 2013
i wszystko młode....

lubię ten czas, gdy w sklepach pojawiają się młode ziemniaki, młoda kapusta i młoda marchew w pęczkach...

wiem, wiem - egipskie, cypryjskie, podobnie jak argentyński czosnek... no i nic polskiego...hmmm...

wiem, wiem...do polskich truskawek jeszcze miesiąc albo dłużej... szparagi też nie nasze... ale wolę cieszyć się tym, co jest - niż nie cieszyć się wcale... :)

tradycyjnie w wielu domach zagościła pewnie młoda kapusta, młode ziemniaczki i nieśmiertelnik - schabowy...

dokładnie taki zestaw zakupiłam, ale nie zrobiłam schabowego - ze schabu zrobię bitki albo roladki a kapustę z ziemniaczkami mam już za sobą.. :)

1

2

tutaj: młode ziemniaki ugotowane w osolonej wodzie, a następnie lekko podsmażone na oliwie czosnkowej

kapusta: na łyżce oleju podsmażyłam cztery plastry surowego boczku drobno pokrojonego, dodałam pół cebuli, następnie podlałam wodą, dodałam poszatkowaną kapustę, sól, pieprz i dusiłam ok 30 minut

następnie zrobiłam zasmażkę z masła i mąki, ok 1/3 kostki masła i paru łyżek mąki (nie liczyłam), jeszcze chwilę gotowałam kapustę z dodaną do niej zasmażką, a na koniec dodałam parę kropli soku z cytryny i pęczek świeżego kopru..

i to by było na tyle...

wtorek, 30 kwietnia 2013
chleb żytni...

zbyt wiele oczekiwałam po tym chlebie..

właściwie to miały być bułeczki, ale konsystencja ciasta trochę mnie zaniepokoiła i pomyślałam, że lepiej będzie umieścić ciasto w keksówkach i upiec chleb...

w smaku wyszedł całkiem, całkiem - ale najpierw wyrósł, a potem opadł.. finalnie skórka odchodzi od środka..

hmm..no cóż.. z prawdziwym masłem jest mniamuśny, ale elegancik to nie jest... :)

bez przepisu - bo muszę go dopracować..

1

2

3

 

niedziela, 28 kwietnia 2013
sanseweria gwinejska..

zakwitła mi moja sanseweria gwinejska, którą mam od dobrych...hmm...dziesięciu lat chyba...

wypuściła zieloniutką łodygę, pokrytą pąkami białych kwiatów, z której wydziela się lepka wydzielina...

tak czy inaczej cieszę się, że zakwitła...

1

2

sobota, 27 kwietnia 2013
na zielonej soczewicy...

z lekka urozmaicona kuchnia nie jest zła, tym bardziej, że moje menu bywa powtarzalne..

tutaj pulpety w sosie koperkowym, z dodatkiem sera topionego oraz soczewicy - danie jednogarnkowe...jakże wygodne, no i pożywne :)

główne składniki: ok 30 dkg mięsa mielonego z indyka, trzy duże łyżki kopru, siedem garści soczewicy, kostka sera topionego, przyprawy i trochę wyobraźni :)

1

2

szybko, ponoć po toskańsku...

że szybko, to fakt... a że ponoć po toskańsku, to na słowo honoru muszę uwierzyć...

szybkie pulpeciki ze spaghetti w sosie toskańskim z tygodnia włoskiego w Lidlu :) sos oczywiście kupny gotowiec, w składzie: siekane pomidory, koncentrat pomidorowy, chilli, boczek wędzony, sól, cukier i dalej nie pamiętam... :)

dodałam do sosu parę łyżek jogurtu naturalnego, bo był zbyt ostry dla mnie, do tego własnej roboty pulpeciki oraz spaghetti z paczki...

całość całkiem znośna, nie że powala ten sos na kolana, generalnie może być, ale ze słoikowych pomocników to wolę Patak'sa..

1

2

niedziela, 31 marca 2013
...brr....

...brr.... zimno...... i ciągle sypie śnieg....

1

Wielkanoc '2013

sobota, 30 marca 2013
plątanie po uszach....

tak mi się dzisiaj Piotr Szczepanik plącze po uszach...

i moja ulubiona...

polędwiczki wieprzowe ze śliwką i szpinakiem oraz biała kiełbasa..

na Święta upiekłam polędwiczki wieprzowe ze śliwką i w wersji z liśćmi szpinaku, obie w przyprawie grillowej, z czosnkiem i majerankiem.. pieczone w folii aluminiowej

białą, kupną kiełbasę ugotowałam w barszczu białym z torebki, który lubię bardziej, niż żurek z butelki..

tyle wystarczy.. do tego sałatka jarzynowa, tatar śledziowy i razowe pieczywo... - w końcu nieustająco jestem na diecie odchudzającej :D

1

2

3

żurawinowy lukier na babce drożdżowej...

żurawinowy lukier na babce drożdżowej w towarzystwie leniwych pisanek :)

  • lukier zrobiłam z trzech łyżek naturalnego soku żurawinowego i cukru pudru - ilości cukru nie podam, bo sypałam na oko, myślę że ok 1 szkl
  • ciasto drożdżowe zrobiłam z 1 kg mąki, 4 jajek, 1/2 margaryny palmy, 1 szkl cukru i 80g drożdży oraz 2 szkl ciepłego mleka: zrobiłam rozczyn z ciepłego mleka, dwóch łyżeczek cukru, 2 łyżeczek mąki i drożdży, resztę produktów wymieszałam razem, dodając rozczyn i rozpuszczoną letnią margarynę, ciasto rosło sobie ok godziny - z tej ilości ciasta wyszły mi dwie keksówki i mała tortownica
  • leniwe pisanki zrobiłam z zakupionych gotowych naklejek na jajka: ugotowane jajka ubrałam w koszulki i polałam wrzątkiem - jakoś w tym roku nie miałam idei gotowania jajek w cebuli..

1

2

..wielkanocnie...

x

fot.źródło:internet

czwartek, 28 marca 2013
..rumer........

...a taki dzisiaj sympatyczny dzień jest... :)


 

środa, 27 marca 2013
zapach zielonej papai... i jedwab...

piękny film, zdecydowanie polecam jego obejrzenie... spokojne, refleksyjne kino...

oraz Jedwab...

wtorek, 26 marca 2013
27 klopsików..

27 klopsików indyczych w sosie pieczarkowo-serowym z liśćmi młodego szpinaku i makaronem pappardelle...

1

to mi wyszło z pół kilograma mielonego indyka, połowy paczki szpinaku, kubeczka sera topionego i trzech garści pieczarek, do tego jedna cebula, trochę przypraw, ciut masła i mąki.. woda...

2

oczywiście zaczęłam od pieczarek, które przesmażyłam na maśle, pokrojone w plastry - następnie dodałam pół cebuli..

w drugim garnku zagotowałam wodę na makaron, który po ugotowaniu przelałam olejem smakowym w ilości...hmm..może dwóch łyżek stołowych, no może trzech...

następnie usmażyłam klopsiki i wraz z pieczarkami umieściłam w garnku z gorącą wodą i przyprawami... pod koniec gotowania dodałam ser oraz szpinak...

3

5

sprawne oko dostrzeże też małą garść natki pietruszki i kolorowe ziarna pieprzu...

to tak w skrócie... :)

wciąż się zastanawiam, dlaczego nie dodałam jogurtu...

6

niedziela, 24 marca 2013
dwa tygodnie z Pedro....

po Świętach już, jak będzie bardziej spokojnie - poświęcę sobie dwa tygodnie na obejrzenie większości, bo wszystkich raczej nie dam rady - filmów Pedro Almodovara...

zawsze po tych filmach mam jakiś niedosyt...  więc uczta z filmami tego Hiszpana to będzie to, co tygryski lubią może nie najbardziej, ale lubią...

1

234

567

8911

223344

556677

111222333

prawda, że to prawdziwa uczta?

środa, 13 marca 2013
wesele w sorento..

"Wesele w sorento" - przyjemny, ciepły film... bardzo refleksyjny, dla życiowych Robinsonów Cruzoe... rozbitków, samotników i dla niedowiarków, że życie może być fajne..

niedziela, 10 marca 2013
niedzielny rosół...

nie wyobrażałam sobie nawet, że niedzielny rosół może mnie tak uszczęśliwić..

chyba wracam do życia.... do mojego życia...

niedziela, 03 marca 2013
nigdy w życiu!

uwielbiam ten film, kocham ten film od czasu, kiedy obejrzałam go pierwszy raz - ba, właściwie pokochałam Judytę od pierwszych stron książki Katarzyny Grocholi.. bo, Katarzynę Grocholę wielbię również nieustająco - za Judytę i za "Przegryźć dżdżownicę"... (i za każde kolejne książki..)

"Nigdy w życiu" to dla mnie remedium na złe samopoczucie, na chandrę, na odwieczną walkę płci.. - wszystko staje się nieważne (to złe), gdy oglądam ten film...

Danuta Stenka to dla mnie JEDYNA  Judyta, żadne tam Grażynki Wolszczakowe czy Edytki Jungowskie (choć nic do nich nie mam i ogólnie je lubię)....

dzisiaj TVP 1 była uprzejma znowu puścić ten film - więc spieszę oglądać te zmagania kobiety współczesnej, samotnej, tracącej dom i znajdującej w końcu swoje miejsce na ziemi...

może i mnie kiedyś się uda....?

sobota, 02 marca 2013
daniel auteuil...

ostatnim facetem, któremu poświęciłam kilka wieczorów filmowych, był Anglik, teraz pora na Francuza - Daniel Auteuil..

a

oglądałam z nim już kilka filmów, a że dobrze gra i ma bardzo charakterystyczną urodę, to patrzenie na ekran sprawia dużą przyjemność widzowi...

liczę, że to będzie dobre kino, bo lubię francuskie produkcje... to zupełnie inna mentalność, inne problemy, inny świat.... a jakiż bliski duszy...

jego filmografia jest spora (podpieram się fimwebem.pl), więc jest co oglądać....

to będzie uczta... mniam, mniam :)

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19