czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
niedziela, 13 listopada 2011
na pęczaku...

z ostatnio kupionej łopatki z 2/3 zrobiłam łopatkę w sosie szalotkowym, a z pozostałej 1/3 zrobiłam gulasz w sosie majerankowym, przy czym tego majeranku dużo nie dałam, aby sos nie był gorzki..

gulasz z łopatki podałam na pęczaku, kaszy dość rzadko chyba podawanej do obiadu w tej postaci, natomiast bardzo często gotowanej jako przynęta dla ryb..

ja kaszę pęczak lubię i właściwie mogłabym jeść ją samą, może z odrobiną oleju albo tylko pomazianą sosem...

myślę, że wykorzystam ją kiedyś jako główny składnik jakiejś sałatki warzywnej..

przepis:

10 łyżek kaszy pęczak gotowałam 25 min w osolonej wodzie z dodatkiem jednego ziarnka ziela angielskiego, następnie odcedziłam na durszlaku - można dodać łyżkę oliwy do gotującej się kaszy...

1

2