czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
poniedziałek, 06 lutego 2012
smażone ziemniaczki...

bardzo lubię smażone w ten sposób ziemniaki.. prosty dodatek do smażonej ryby lub mięsa, prosty a niezwykle smaczny...

1

umyte i obrane ziemniaki kroimy na cienkie plastry (jak chipsy) - używam do tego specjalnej ręcznej tarki do warzyw..

tak przygotowane ziemniaki przelewamy wrzątkiem i otrząśnięte z wody wrzucamy na mocno rozgrzany olej (oleju tylko tyle, aby zakryć dno patelni)

smażymy kilkanaście dobrych minut, aby się dobrze przypiekły.. pod koniec smażenia lekko solimy..

2

autorem dania i patentu z wrzątkiem jest J, a ja je uwielbiam z mlekiem zsiadłym lub kefirem..

w moim rodzinnym domu podobne ziemniaki robiła moja Mama, pokrojone w plastry ziemniaki, osolone lekko i posypane pieprzem ziołowym, zapiekała w piekarniku na płaskiej blasze przez ok 30minut..

wtorek, 20 grudnia 2011
ślimaki olbrzymie...

I lumaconi giganti artigianali - czyli ślimaki olbrzymie.. taki napis widniał na makaronie, który kupiłam kiedyś, kiedyś, a miałam w swoich zapasach szafkowych..

dla mnie są to muszle duże, ale mogą  zwać się i ślimakami...

ponieważ młody przywiózł ze sklepu mięso mielone, pomyślałam, że zrobię zapiekankę - wybór padł na te ślimaki olbrzymie :)

1

przepis:

  • makaron muszle lub ślimaki olbrzymie 15 szt (w paczce zostało ok 10-12 szt) ( 4,00 zł )
  • mięso mielone z łopatki 1/2 kg ( 8,00 zł )
  • sos do spagetti bolonese 1 szt ( 3,60 zł)
  • jajka 2 szt ( 0,60 zł )
  • śmietana 12%  400 ml ( 2,00 zł )
  • ser żółty 1/2 op ( 1,80 zł )
  • przyprawy: sól, pieprz ziołowy, pieprz czarny, oregano, papryka słodka, ciut oleju

mięso mielone przesmażyłam na oleju aromatyzowanym czosnkowym (własnej roboty), dodałam przyprawy i dość dużo oregano.. gdy już było podsmażone dolałam sos bolonese, potrzymałam na ogniu jeszcze chwilę, po czym dodałam do masy mięsnej trochę startego sera, żeby cała masa związała się nieco...

makaron obgotowałam w osolonej wodzie przez ok 10 minut (czas gotowania na opakowaniu to 18 min! al dente 16 min) i do przestudzonych muszli nakładałam farsz..

muszle ułożyłam w naczyniu żaroodpornym i zalałam je mieszanką śmietany i jajek (z oregano i pieprzem) a całość posypałam serem żółtym..

piekłam w 180"C z termoobiegiem przez 25 minut, podałam z chlupem keczupu...

najadłam się dwiema muszlami, młody zaszalał i zjadł cztery... są bardzo sycące i niestety kaloryczne...

2