czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
sobota, 25 marca 2017
cebula duszona do chleba..

odkąd pamiętam, w soboty lub niedziele rodzice robili na śniadanie duszoną cebulę

jedliśmy ją na ciepło, z chlebem - ja preferuję na chlebie..

1

rzadziej, ale już w mojej dorosłej kuchni, robiłam cebulę duszoną ze schabem środkowym do chleba, albo do ziemniaków jako pełne danie obiadowe..

najbardziej jednak lubię taką cebulę już na zimno, jako smarowidło do chleba - na przegryzkę w sam raz..

duszoną do obiadu i z mięsem smażę na oleju, tę do chleba smażę na smalcu, z pokrojonym mięsem schabowym albo bez..

 

  • 1/2 kostki smalcu
  • 4 spore cebule
  • przyprawy: sól, pieprz czarny, pieprz ziołowy, majeranek, papryka słodka
  • trochę wody do podlewania w trakcie duszenia
  1. rozpuścić smalec (olej) na patelni
  2. pokrojoną w piórka cebulę dodać do gorącego tłuszczu
  3. dodać przyprawy
  4. często mieszać, jak cebula zacznie ciemnieć, co jakiś czas podlewać delikatnie wodą
  5. cebulę duszę ok 30 minut

z podanych składników wychodzi zaledwie mała miseczka duszonej cebuli

7

czasami na chleb z cebulą daję mały chlust maggi

234568

 smacznego!

sobota, 14 września 2013
cukinia...

kocham te warzywa w jesiennych barwach.. kocham i już.... cukinia duszona lub podsmażana albo zapiekana, nadziewana...

w ogóle kocham jesień...

1

2

piątek, 03 maja 2013
i wszystko młode....

lubię ten czas, gdy w sklepach pojawiają się młode ziemniaki, młoda kapusta i młoda marchew w pęczkach...

wiem, wiem - egipskie, cypryjskie, podobnie jak argentyński czosnek... no i nic polskiego...hmmm...

wiem, wiem...do polskich truskawek jeszcze miesiąc albo dłużej... szparagi też nie nasze... ale wolę cieszyć się tym, co jest - niż nie cieszyć się wcale... :)

tradycyjnie w wielu domach zagościła pewnie młoda kapusta, młode ziemniaczki i nieśmiertelnik - schabowy...

dokładnie taki zestaw zakupiłam, ale nie zrobiłam schabowego - ze schabu zrobię bitki albo roladki a kapustę z ziemniaczkami mam już za sobą.. :)

1

2

tutaj: młode ziemniaki ugotowane w osolonej wodzie, a następnie lekko podsmażone na oliwie czosnkowej

kapusta: na łyżce oleju podsmażyłam cztery plastry surowego boczku drobno pokrojonego, dodałam pół cebuli, następnie podlałam wodą, dodałam poszatkowaną kapustę, sól, pieprz i dusiłam ok 30 minut

następnie zrobiłam zasmażkę z masła i mąki, ok 1/3 kostki masła i paru łyżek mąki (nie liczyłam), jeszcze chwilę gotowałam kapustę z dodaną do niej zasmażką, a na koniec dodałam parę kropli soku z cytryny i pęczek świeżego kopru..

i to by było na tyle...

wtorek, 21 sierpnia 2012
wielce niezdrowo....

wielce niezdrowo

ale co tam -

będzie z niego*) Hipopotam..  :)

 

fry1

  • ziemniaki 10 szt
  • olej rzepakowy - na oko - ok 3/4 szkl
  • sos: majonez + ketchup
  • parę ziaren soli

fry2

*) mój syn, który dostał dzisiaj taki dodatek po zupie pomidorowej

fasolka szparagowa..

fasolkę szparagową z bułką tartą najczęściej jadamy latem 'w sezonie' na ową.. lubię zarówno żółtą jak i zieloną, choć może tę drugą bardziej...

f1

nigdy nie pamiętam jak posolić wodę, bo zawsze i fasoli jest na oko i tej soli w wodzie też...

co do czasu gotowania to też różnie, więc jak mija 15 minut to stoję niecierpliwie nad garnkiem i sprawdzam co chwila 'czy już?'...

potem tylko trochę masła i tartej bułki na patelnię a potem... potem oddaję się błogiej rozpuście..

f2

czwartek, 12 lipca 2012
bób...

dostałam trochę bobu....

ugotowany, obrany ze skórki, z odrobiną czosnku, oliwy, koperku, przesmażonej wędliny oraz makaronem.. na ciepło, rzecz jasna...

została mi jeszcze jedna porcja bobu...więc może zrobię z niego pastę? na razie pomysłu mi brak.. a może sałatkę, kto wie...

1

2

piątek, 29 lipca 2011
leczo & galuszki..

lubię leczo.. :)

 

leczo kojarzy mi się z latem, kiedy pod dostatkiem są kabaczki, cukinie... kiedy w sprzedaży jest parę gatunków papryki (pamiętacie tę podłużną? kiedyś nie było takiej  jak teraz, grubej) i kiedy pomidory są smaczne i tanie, a nie pędzone chemicznie...

1

dla mnie leczo, to taki gulasz warzywny, ale dla moich Rodziców leczo to była duszona kiełbasa, zwyczajna najczęściej, z zieloną papryką.. to leczo jadaliśmy z chlebem..

moje leczo lubię samo w sobie, bez dodatków, ale zapragnęłam takiego węgierskiego akcentu i zamiast ostrości w smaku, tym akcentem zostały węgierskie kluseczki galuszki.. tak więc i leczo i galuszki i lampka schłodzonego Egri Bikaver by się zdała…

przepis:

  • cukinia 2 szt
  • papryka czerwona 3 szt
  • pomidor malinowy duży 3 szt
  • cebula 2 szt
  • ziemniak 3 szt
  • przyprawy: sól, pieprz czarny, papryka czerwona, liść laurowy

wszystkie warzywa pokroić w jednakowej wielkości kostkę/kawałki i wrzucić na gotującą się wodę, dodać przyprawy i dusić ok 30-40 min na wolnym ogniu.. ziemniaki w leczo nie występują, ale ja dodałam je po to, aby zagęściły nieco potrawę, gdy się rozgotują..

2

i jeszcze jedno: gotując to leczo, myślałam sobie o Mrouh, ponieważ Mrouh to roślinożerczyni :) i tak mi się jakoś Aguś o Tobie myślało podczas pyrkotania leczowego..

3

niedziela, 24 lipca 2011
kalafior... tradycyjnie...

tradycyjny kalafior w mojej kuchni, to ugotowany w osolonym wrzątku kalafior, podany z przesmażoną na odrobinie oleju i margaryny (nie masła) bułką tartą... ot, wszystko..

a że w kalafiory obfitują ostatnio wszystkie sklepy, prześcigając się w cenach promocyjnych za sztukę, np. 90 groszy, to grzech nie kupić i nie sprawić sobie przyjemności..czyż nie?

1

przepis:

  • kalafior
  • sól ok. 1,5 łyżeczki na ok 3-4 l wody
  • olej 1/5 szkl
  • margaryna ok 3-4 łyżek
  • bułka tarta, parę garstek

kalafior obrać, umyć i włożyć do gotującej się wody, wcześniej osolonej, gotować ok 20 minut, na roztopionym tłuszczu przesmażyć bułkę do lekkiego zarumienienia, polać nią odcedzony kalafior

2

3

niedziela, 22 maja 2011
bo, jeśli chcesz...

bo, jeśli chcesz zjeść na przykład ziemniaka w mundurku, albo gotowane ziemniaki z jajkiem sadzonym i mlekiem zsiadłym, albo jeśli chcesz zjeść szparagi z jajkiem w koszulce, to co wybierzesz....?

2

bo, jeśli czegoś bardzo, bardzo chcesz, to nie musisz z niczego rezygnować prawda?

bo, jeśli czegoś bardzo chcesz, to możesz pójść na kompromis....i mieć i jedno, i drugie... i niech się schowają te wyświechtane frazesy, że albo jedno, albo wcale... bo można... wszystko można, jeśli się tylko naprawdę chce....

no i mnie się jeszcze chce chcieć, na szczęście....

a zachciało mi się i ziemniaków z jajkiem i szparagów i mleka zsiadłego.....więc w czym problem?

w niczym... otóż to....

przepis:

  • młode ziemniaki 4 szt
  • szparagi (pęczek 10 szt)
  • jajka 2 szt
  • koperek
  • sól, cukier

ziemniaki umyć i ugotować w mundurkach, w osolonej wodzie ok 15-20 min, szparagi obrać, odciąć zdrewniałe końcówki i ugotować w osolonej wodzie z dodatkiem łyżeczki cukru, jajka w koszulkach ugotowałam na wodzie po szparagach, przez ok 3 min

ziemniaki pokroiłam na ćwiartki, posypałam koprem, między ziemniaki położyłam szparagi, a na szparagach spoczęły jaja w koszulce...

i to wszystko...

bo jeśli się czegoś chce.... prawda?

1

niedziela, 15 maja 2011
oberżyna z czosnkiem..

oberżyna czyli bakłażan...

Kasia ze Zbyszkiem podają najsmaczniejszą wersję smażonego bakłażana, jaką dane mi było w moim życiu jeść... i zawsze, kiedy jestem u nich, a częstują gości bakłażanem, muszę się powstrzymywać od zaanektowania dla siebie całego półmiska tych smakowitych plasterków... nikt pewnie wówczas nie zdaje sobie sprawy z jakimi emocjami wtedy się zmagam :) i jak dobre wychowanie (mam nadzieję) :) wymusza na mnie ograniczenie się do dwóch, trzech plastrów..

tak naprawdę ujrzawszy w sklepie bakłażany, zobaczyłam oczyma wyobraźni faszerowane mięsem mielonym połówki bakłażana pod kołderką tartego żółtego sera i pomidorów... ale, że jestem mało cierpliwa i to, że mięsa mielonego w mojej lodówce zabrakło, ostała mi się wersja z czosnkiem...

tak więc umyte bakłażany pokroiłam w plastry, posoliłam je z obu stron, po czym z lekka zamarynowałam na chwil kilka mieszanką aromatyzowanego oleju z dużą ilością siekanego czosnku...

obsmażałam chwilę na patelni grillowej...

z tego, co mi zostało tzn z obsmażonych plastrów bakłażana, zrobię sobie jutro do pracy szybki lunch w postaci sałatki makaronowo-bakłażanowej z sosem vinegret na zimno..

a kto wie, może nie wytrzymam do jutra i zrobię tę sałatkę na kolację :)

1

piątek, 01 kwietnia 2011
chu chu..

chu..chu... albo ni chu chu... - nie chuchać, stanowczo nie chuchać na bliskich po zjedzeniu tej zdrowej kombinacji warzywno-nasiennej...

w sklepie pokazały się młode ziemniaki, greckie, bo do polskich to jeszcze ho..ho...  zakupiłam rzeczone, bo aż mnie na ich widok w sklepie ścisnęło - wspomnienie młodego ziemniaka, koprem posypanego i przy młodej kapuście na talerzu ułożonego... a do tego latem, na powietrzu najlepiej i w miłym, bardzo miłym towarzystwie... jeszcze jakbym do tego dostała kubek zimnego zsiadłego mleka, to istna sielanka jak dla mnie....

no ale zejdźmy na ziemię... greckie młode ziemniaki w koszyk i pędem do domu....

q1

 

przepis:

  • młode ziemniaki ok 1 kg
  • młody bób (mrożony, 1 paczka, wagi nie pamiętam, podekscytowana byłam za mocno)
  • olej aromatyzowany (własny)
  • pieprz kolorowy grubo mielony
  • sól, odrobina dla smaku
  • czosnek 2 spore ząbki
  • kiełki lucerny (c.dalszy podbierania kiełków Synowej)
  • ziarna słonecznika (garść)
  • lubczyk świeży (z doniczki) 1 gałązka
  • koperek ok 1-2 łyżeczek

ziemniaki umyć, zostawić skórkę, wstawić do gotowania w lekko osolonej wodzie na ok 15-20 min, bób wrzucić na osolony wrzątek i również gotować ok 15-17 min, biorąc pod uwagę, że mrożony gotuje się szybciej jakby..


bb2


ugotowane ziemniaki pokroić w kostkę, bób obrać ze skórek, ząbki czosnku pokroić w jak najmniejszą kostkę (żeby chrupało pod zębami, a i kolorystycznie z bobem się uzupełnia), posolić, popieprzyć, polać olejem, dodać kiełki,  koperek, liście lubczyku, ziarna słonecznika i delikatnie wymieszać wszystkie składniki sałatki..


q2

spożywać na zimno i nie chu chu innym w twarz :)