czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
wtorek, 13 grudnia 2011
placki ziemniaczane..

placki ziemniaczane są raczej lubianym przysmakiem..

pamiętam te pierwsze 'kupne' w małej jadłodajni w miejscowości Zgon na Mazurach, gdy byłyśmy tam z Jolą i jej rodziną na wakacjach, na polu namiotowym - mogłam mieć może 9-11 lat, nie pamiętam..

potem jeszcze raz wybrałyśmy się z siostrą na placki, tym razem był to rok 1999, placki kupiłyśmy w polskiej knajpie na Greenpoincie w NY,  placki kosztowały 4 usd, a pączek 1 usd.. jaką wtedy miałyśmy przygodę z wycieczką na Manhattan :) najpierw długo szukałyśmy taksówki, żeby dojechać do Empire State Building, potem dłuuugie stanie w kolejce, aby wjechać na taras widokowy...  to takie spełnienie mojego marzenia po obejrzeniu filmu z Meg Ryan " Bezsenność w Seatle"... a potem powrót metrem na Greenpoint, gdzie zostawiłyśmy samochód i wieczorny marsz od stacji metra, a zasuwałyśmy ze strachu tak, że się za nami kurzyło :) miłe wspomnienia...

no ale o plackach  miało być... wczoraj brat mi narobił smaka na te placki, bo wspomniał, że sam robił placki węgierskie...

1

ja swoje zrobiłam tak: wzięłam 8 ziemniaków, dwie małe cebule, trochę soli i pieprzu, 1 jajko i trochę mąki.. zaledwie ciut mały...

podaję placki z cukrem, tak się jadało i jada w naszej rodzinie..

2

a tu wspomnienie tego romantycznego filmu, po obejrzeniu którego obiecałam sobie pojechać kiedyś do NY i odwiedzić ten taras widokowy... a tak na marginesie: marzenia się spełniają...

środa, 07 grudnia 2011
ziemniak w mundurze..

dlaczego w mundurku, to nie wiem.. trochę dziwna nazwa, ale niech będzie..

ziemniaki w mundurkach jadałam dosyć często dziecięciem będąc, a nawet i później.. zwykle Mama gotowała spory garnek ziemniaków, bo chętnych było dużo i chociaż po trzy, cztery ziemniaki na głowę żeby było..  do tego sól i masło roślinne wówczas, nie margaryna i nie masło maślane..

2

gotowało się te ziemniaki przez jakieś pół godziny, tak aby się nie rozpadły, a w dodatku bez soli - obieraliśmy je z łupinek i jedliśmy albo w całości, albo pokrojone na plastry (ja tak lubię), na to kawałek masła i sporo soli... oj, dobre to jest... do tego kubek zimnego zsiadłego mleka..

pomyślałam sobie, że świetny byłby do tego  sos jogurtowo-czosnkowy..

1

swoje ziemniaki zrobiłam jako ciepłą kolację i przekąskę w jednym, nie gotowałam ich tradycyjnie, a potraktowałam je mikrofalami ok 10 minut, wcześniej myjąc dokładnie.. jeśli mam być szczera nie widzę specjalnie różnicy pomiędzy tymi gotowanymi tradycyjnie, a tymi z mikrofali..

--

mam fazę na ziemniaki, więc przede mną: placki ziemniaczane, zapiekanka z ziemniaków, boczku i warzyw, kluski ziemniaczane 'przecieraki' oraz kartoflak w wersji patelnianej..

*) kartoflak to inaczej baba ziemniaczana

sobota, 27 sierpnia 2011
muszelki z pieczarkami..

a wszystko zaczęło się od śmietany, którą miałam napoczętą i chciałam ją jakoś wykorzystać.. na myśl przyszedł mi sos śmietanowy, tzn pieczarkowy do mini pulpecików... ale jak już wyciągnęłam patelnię, to stwierdziłam, że śmietana jeszcze sobie poczeka...

1

przepis:

  • pieczarki 10 szt ( 0,80 zł )*
  • cebula 1 szt ( 0,10 zł )
  • makaron muszelki 1/2 opak ( 1,00 zł )
  • ser żółty 1-2 plasterki ( 0,10 zł )
  • przyprawy: sól, kolorowy pieprz, olej 2 łyżki

cebulę pokroić w piórka i przesmażyć na oleju, dodać do niej pokrojone w plastry pieczarki (z nóżkami), dodać przyprawy..

gdy pieczarki ściemnieją podlać odrobiną wody, żeby się nie przypaliły

ugotować makaron w osolonej wodzie i ugotowany przełożyć na patelnię do pieczarek, wymieszać całość i jeszcze chwilę przesmażyć..

podane na talerzu posypać odrobiną tartego sera..

2

nie szczędzić pieprzu, pikantne są smaczniejsze..a w smaku podobne do łazanek, tylko bez kapusty..

koszt całości: 2 zł,  porcja: 1 zł

3

*) pieczarki były na 6 zł/kg, 20 szt ważyło nieco ponad 25 dkg

sobota, 20 sierpnia 2011
kartofel nadziewany..

od długiego już czasu mam fazę na duże ziemniaki i staram się kupować tylko takie.. oczywiście, jeśli nie ma wielkoludów, to kupuję zwykłe, ale zazwyczaj przebieram i wybieram te największe, bo to i łatwiej się obiera i jeden wystarcza na cały obiad :)

1

ponieważ ostatnio gotuję tylko dla siebie właściwie i najczęściej, to mogę się zadowolić jednym takim kartoflem - tutaj wersja ziemniaka z nadzieniem z pieczarek..

przepis:

  • kartofel duży ok 300g ( 0,30 zł )
  • pieczarki 8-10 szt ( 1,10 zł )
  • cebula 2 szt ( 0,40 zł )
  • przyprawy: sól, pieprz czarny, rozmaryn, papryka słodka, pieprz ziołowy
  • olej do smażenia 2 łyżki ( 0,20 zł )
  • ser żółty 2 plastry ( 0,20 zł )

kartofel dokładnie umyć, obgotować ok 10 min lub potraktować mikrofalą 10 min, cebulę i pieczarki pokrojone w drobną kostkę przesmażyć na oleju dodając przyprawy..

ziemniak obgotowany przekroić na połowę i wydrążyć środki, miąższ ziemniaka dodać do pieczarek i cebuli, wymieszać..  masę ziemniaczano-pieczrkową wyłożyć na kartoflane miseczki, a na wierzchu ułożyć żółty ser

23

45

6

piec w temp 200"C przez 20 minut, podawać z keczupem albo i bez...

7

koszt całości: 2,20 zł,  ja zjadłam 1 porcję i najadłam się - porcja 1,10 zł

czwartek, 12 maja 2011
gdy na dworzu upał, skwar....

gdy na dworzu upał, skwar....ja gotuję klusek gar... bo na gorące dni i na słoneczne upały najlepiej zjeść coś lekkiego i chłodnego...

właśnie takim daniem (i szybkim) jest makaron z truskawkami.. od lat kojarzy mi się z przedszkolnym żywieniem zbiorowym, ale nie, żeby tam zaraz jakieś złe skojarzenia były...niee... nawet całkiem smacznie się kojarzy....

t1

przepis:

  • makaron - dowolny, lubię kolanka i kokardki do tej wersji
  • truskawki (mrożone najczęściej lub świeże latem)
  • śmietana 18% 2 szt
  • cukier
  • opcjonalnie biały ser

ugotowany makaron w lekko osolonej wodzie hartuję, zalewając go na koniec gotowania zimną wodą, do dużej salaterki wlewam śmietanę i wkrajam do śmietany mrożone truskawki, przelane ciepłą wodą, część truskawek rozgniatam, następnie dodaję cukier, na oko, coś ok 1/3 może niepełne 1/2 szklanki, lekko mieszam..

t2

makaron podaję letni z zimnym sosem śmietanowo-truskawkowym, czasami posypuję kawałkami białego sera.. i to wszystko

czas przygotowania 10-15 min max

t3

niedziela, 27 lutego 2011
racuchy...placuchy...

racuchy w mojej kuchni pojawiają się zazwyczaj w weekendy na śniadania, a także w wakacje, w 'wariacjach na temat' tzn z owocami sezonowymi

w kuchni Moich Rodziców królował jeden placek na całą patelnię, ale odeszłam od tego rozmiaru, ponieważ miałam trudności z jego odwracaniem.. moje racuchy są mniejsze i  najczęściej robię je z jabłkiem lub serem białym (wtedy podawane są z cukrem pudrem) lub bez 'wsadu' - wówczas podaję je z konfiturami lub dżemem..

przepis:

- jajka 2-3 szt

- mleko zsiadłe, kefir, maślanka lub kwaśna śmietana ew mleko ok 1 szkl

- cukier ok 3-4 łyżek

- mąka ok 1-1,5 szkl

- konfitura, dżem, owoce lub ser biały (np.twarożek wiejski granulowany)

- olej do smażenia

nie używam proszku do pieczenia, sody ani drożdży do racuchów (może coś tracę? nie wiem)

wszystkie składniki wymieszać ze sobą tak, aby ciasto miało gęstą konsystencję, kłaść łyżką na rozgrzany olej, smażyć do zarumienienia na złoty kolor po obu stronach ok 2-3 min

podawać z czym tylko się chce..np ze świeżymi owocami i śmietaną...

ll

pla

pl

niedziela, 13 lutego 2011
ziemniaki pieczone...inaczej..

ziemniak to warzywo, które lubię jadać na wiele sposobów, najrzadziej jadam te, pieczone w prawdziwym ognisku i właściwie to najbardziej smakują mi wtedy, gdy dodatkowo brudzą dłonie węglem i spalenizną ogniskową...

no ale te, pieczone, z sosem warzywnym stanowią przekąskę na kolację lub lekki obiad latem...

przepis:

młode, umyte ziemniaki lub duże 'stare' przekrojone na pół, posypane lekko przyprawami lub kawałeczkami boczku piec w piekarniku 180"C ok 30 minut

sos z dodatkami to: kukurydza z puszki, świeży ogórek pokrojony w kostkę, pomidor pokrojony w kostkę, kolorowa papryka wg smaku lub nastroju :), koperek lub szczypiorek, trochę jogurtu lub śmietany i majonez, pieprz, sól ew curry... opcjonalnie dodaję czasami węgierską pastę paprykową w tubie..

najbardziej lubię gorące ziemniaki z zimnym, schłodzonym w lodówce sosem..