czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
wtorek, 30 kwietnia 2013
chleb żytni...

zbyt wiele oczekiwałam po tym chlebie..

właściwie to miały być bułeczki, ale konsystencja ciasta trochę mnie zaniepokoiła i pomyślałam, że lepiej będzie umieścić ciasto w keksówkach i upiec chleb...

w smaku wyszedł całkiem, całkiem - ale najpierw wyrósł, a potem opadł.. finalnie skórka odchodzi od środka..

hmm..no cóż.. z prawdziwym masłem jest mniamuśny, ale elegancik to nie jest... :)

bez przepisu - bo muszę go dopracować..

1

2

3

 

piątek, 08 lutego 2013
bułki domowe ze słonecznikiem i płatkami owsianymi..

bułki piekę od czasu do czasu.. wg właściwie jednego, ale modyfikowanego przepisu :)

pół kilo mąki, dwadzieścia deko drożdży, łyżka cukru i soli, woda i ziarna.. aaaa...no i ciut mleka do pomiziania...

20 min w piekarniku przy 180"C z wiaterkiem :) tzn z termoobiegiem...

1

2

 

poniedziałek, 16 lipca 2012
wielkie tarcie...

kończyła mi się bułka tarta... a że lubię mieć wszystko w zapasie i nie cierpię sytuacji, gdyby mi czegoś miało w kuchni zabraknąć, tak i wpisałam ją na listę zakupów...

przechodząc przez ostatni rok dobrą szkołę oszczędnego gospodarowania stwierdziłam, że sama natrę tej bułki z wysuszonych kajzerek, co to mi je dzieci czasami nakupią i nie zjadają..

pamiętam czasy, gdy takie bułki moczyłam w wodzie lub mleku i dodawałam do mielonego mięsa, ale zawsze miałam z tym tyle babrania, że czynność tę dawno temu już mocno znielubiłam i do mięsa daję teraz bułkę tartą... szybciej, wygodniej i bez mycia naczynia do namaczania..

z nadprogramowego pieczywa robię grzanki do zup lub sałatek albo wynoszę kaczkom, co zdarza się raczej zimą, bo teraz chleba kupuję prawie w sam raz..

gdybym miała zamrażarkę z prawdziwego zdarzenia, albo chociaż lodówkę z szufladami mrożącymi, pokusiłabym się o trzymanie tam pieczywa - ale dysponuję małym zamrażalnikiem i pieczywa nie mrożę..

tak więc bułka tarta pojawiła się w domu w ciągu 10 minut (utarłam na tarce 10 kajzerek) - to szybciej, niż podróż do najbliższego sklepu..

1

2

wtorek, 20 marca 2012
bułki z ciasta chlebowego..

zachciało mi się świeżej kajzerki z makiem na śniadanie, chrupiąca, ze świeżym masłem maślanym, z serem białym i konfiturą z płatków róży... do tego kubek kakao...

tak i zrobiłam bułeczki z ciasta chlebowego..

1

  • 1/2 kg mąki
  • 2 szkl wody (lub ciut mniej)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżka soli (płaska)
  • 20 g drożdży
  • 1 łyżka oliwy
  • garść pestek słonecznika
  • trochę maku
  • odrobina mleka

rozrobiłam drożdże w odrobinie wody, z cukrem i łyżką mąki, pozostałą mąkę przesiałam przez sito, dodałam sól, pestki słonecznika, wymieszałam wszystko, zagniotłam ciasto, podzieliłam na porcje i ułożyłam na blasze, następnie bułeczki nacięłam, posmarowałam mlekiem i posypałam mlekiem, odstawiłam na parę minut do wyrośnięcia, a następnie piekłam 23 min w tem 200"C

2

3

i powtórka kolejnego dnia...

11

niedziela, 12 lutego 2012
za chlebem...

za oknem mam 'niedzielę za miastem'.. cicho, w miarę słonecznie, nie jeżdżą samochody, ludzie pochowani w domach przed zimnem... samej mi się wychodzić nie chce.. mam 'ciąg' książkowy tym razem, więc pochłaniam lektury z mojej półki 'książki do przeczytania' i ze smutkiem stwierdzam, że jest ich tam coraz mniej :(  a ja lubię przecież mieć co czytać :) to jak nałóg, jak chleb, jak woda...

a tak a propos chleba... to... właśnie rośnie!

zapragnęłam dzisiaj domowego chleba i wzięłam mąkę, drożdże, wodę, cukier i sól, a także trochę płatków owsianych i ziaren słonecznika - suche wymieszałam z mokrym i teraz stoi w ciepłym miejscu i rośnie, za pół godziny wstawię na godzinę i będzie mi pachniało chlebem w całym domu...

 

fotki będą jak się upiecze i ostygnie..

1

2

3

niedziela, 06 listopada 2011
pszenno-żytni z otrębami chleb domowy..

tak mnie naszło, aby upiec chleb z tego, co tam akurat mam jeszcze w swoich kuchennych szafkach... a że były mąki pszenna i żytnia, trochę nasion słonecznika, płatki owsiane i żytnie otręby, to powstał chleb z tychże produktów... na drożdżach, bo zakwasu jeszcze się nie dorobiłam..

chleb powstał spontanicznie, więc bez przepisu, na oko...

1

wzięłam 1/4 torebki mąki żytniej, 3/4 torebki mąki pszennej, cztery łyżki płatków owsianych, 1/2 paczuszki ziaren słonecznika, 1/4 opak otrębów żytnich, ok 3/4 opak drożdży świeżych, 3 kubki ciepłej wody, 2 łyżki płaskie soli, 2 łyżki cukru, o łyżce oliwy zapomniałam..

2

wymieszałam wszystkie suche produkty, dodałam drożdże starte na drobnej tarce, wymieszałam, dodałam ciepłą wodę i wymieszałam ciasto łyżką, miało konsystencję bardzo gęstej papki, odstawiłam na 40 min do wyrośnięcia w ciepłe miejsce a następnie przemieszałam ciasto łyżką, wyłożyłam do foremek obsypanych mąką - wyszły mi dwie keksówki i jeden mały garnek tefal ingenio..

chleb piekłam 55 min w temp 200"C

3

fantastycznie smakował z wędzonym gotowanym boczkiem... prawie jak smak kanapki z dzieciństwa u cioci na wsi...

niedziela, 18 września 2011
chleb..

kiedy przychodzi niedziela, która chcąc nie chcąc przynosi ze sobą wizję poniedziałkowego poranka, wcześniejszego wstania i zrobienia synowi kanapek do pracy ( ja jemu kanapki, a on za mnie na spacer z psem - więc to tzw transakcja wiązana ), to zawsze w niedzielę sprawdzam stan posiadanego pieczywa..

raczej nie dopuszczam do tego, żeby pieczywa zabrakło.. żeby czegokolwiek zabrakło, chociaż teraz, gdy nie pracuję i każdą złotówkę, zanim ją wydam, obrócę w palcach dwa razy, jak to mówią - to staram się, aby gromadzone przeze mnie zapasy były kontrolowane i bardzo, bardzo przemyślane..

wybranie się w niedzielę do sklepu skutkuje zazwyczaj większą wyprawą do któregoś z pobliskich marketów, bowiem ceny pieczywa (i nie tylko pieczywa) są w moim osiedlowym sklepie brane chyba z kosmosu...

ale czy konieczna jest wyprawa w tłum ludzi, aby kupić jeden chleb? czy warto palić benzynę, tracić czas, szukać miejsca na zajętym parkingu, aby potem stać w kolejce do kasy i w korku wyjazdowym stać przed światłami kilkanaście minut? eeee, tam...

i drożdże (o zakwas postaram się może wkrótce) i mąkę zawsze mam w domu, sól, cukier też - więc...? a więc... :)

1

przepis:

  • mąka pszenna 500 1/2 kg
  • drożdże świeże ok 20-25g
  • woda 2 szklanki
  • cukier 1 łyżka
  • sól 1 łyżka
  • słonecznik 2 garści
  • płatki owsiane 8 łyżek

mąkę, sól, część cukru, słonecznik i płatki wymieszać - dodać rozpuszczone w odrobinie ciepłej wody z cukrem drożdże i wyrobić robotem przez parę minut dodając resztę wody..

odstawić do wyrośnięcia na ok 20-30 min po czym ponownie wyrobić, przełożyć do foremek, odstawić w ciepłe miejsce jeszcze na parę minut, posypać na wierzchu ziarnami lub płatkami..

2

3

piekłam w temp 200"C ok 50 minut...

koszt całości tak cirka about 1,20 zł, wyszły mi dwa średnie chlebki

5

czwartek, 08 września 2011
słodkie bułeczki drożdżowe..

takie szybkie słodkie bułeczki drożdżowe... do kawy czy kakao... do masła i dżemu truskawkowego..

1

przepis:

  • 1/2 kg mąki ( 0,75 zł )
  • drożdże 4 dkg ( 0,45 zł )
  • 1/2 szkl mleka ( 0,25 zł)
  • 1/4 szkl wody
  • 1 jajko ( 0,45 zł )
  • masło 2 łyżki ( 0,25 zł )
  • szczypta soli
  • cukier 6 łyżek ( 0,35 zł )
  • kruszonka do posypania

mąkę przesiać, dodać cukier, drożdże rozpuścić w mleku z dodatkiem odrobiny cukru i masła, jajko rozbełtać i połączyć wszystkie składniki wyrabiając ciasto..

2

odstawić na 20-30 min w ciepłe miejsce, po wyrośnięciu jeszcze wyrobić, urywać po kawałku ciasta, formować małe kulki i układać na blasze, posypać kruszonką, piec 25 min w tem 190"C

3

koszt całości ok. 2,80 zł/ wyszło 28 szt bułeczek po 0,10 zł/szt

czwartek, 07 lipca 2011
chleb z maszyny chlebowej...

miał być chleb...

póki co, są  mieszanki chlebowe via Lidl...

przeczytałam instrukcję obsługi chlebopieczki.. i nastawiłam chleb z mieszanki, po drodze ciesząc się z gumowego pędzelka, który był na wyposażeniu..

maszyna włączona, ciasto się wymieszało....

czekam.... 3 godziny 15 minut trwa cały cykl..

c.d.n...

ciąg dalszy nastąpił... maszyna mieszała, grzała i piekła....

po dwóch godzinach poczułam, że coś się pali... z maszyny leciał dymek, wyłączyłam ją i z przykrością stwierdziłam, że chleb nie wyrósł :(  spiekł mu się wierzch, wyszedł chleb kluch zakalec... coś poszło nie tak.... nie zrażam się jednak...  ponowię próbę i nie dam się maszynie :)

niedziela, 03 lipca 2011
gość w dom, bułki w piekarnik...

niedziela rano.. za oknem mokro, tak bardzo, że nawet psica nie chciała spacerować... przydałoby się rozświetlić ten poranek jakimś miłym, smacznym akcentem.. a że do domu zawitali goście, to świeże śniadaniowe bułeczki były dobrym pomysłem, szczególnie, że w chlebaku był chleb sprzed dwóch dni...

1

na użycie maszyny chlebowej było mało czasu, więc raz dwa trzeba było 'skombinować' szybki przepis...

przepis:

  • mąka pszenna 1/2 kg
  • drożdże świeże 40 g
  • ciepła woda 1 szkl
  • sól 2 i 1/2 płaskiej łyżeczki herbacianej
  • cukier 2 i 1/2 normalnej, z lekkim czubkiem łyżeczki herbacianej
  • olej 1 łyżka 'zupna'
  • pieczenie: 15 min, temp 190"C termoobieg

mąkę, cukier, sól, starte na tarce drożdże wymieszałam, dolałam ciepłą wodę i ponownie wymieszałam, dodałam olej i kolejny raz wymieszałam

ciasto odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na kilkanaście minut, po tym czasie ciasto przemieszałam raz jeszcze, podsypałam odrobiną mąki i wygniatałam przez chwilę, odcinałam po kawałku formując kulki

ułożyłam na blasze i piekłam 15 minut, po wyjęciu z piekarnika przykryłam na chwilę ściereczką, aby zmiękły...

i już...

niedziela, 26 czerwca 2011
słodkie bułki i rogaliki z kruszonką....

że kobietą na diecie jestem - wiadomo...

że odchudzam się i odchudzam z różnymi skutkami - wiadomo....  no i że czasami słabostki mam, to też powszechnie wśród bliskich i znajomych - wiadomo....

1

dzisiaj taka słabostka mnie naszła... bo jestem 'taka mala, samotna i nikt mnie nie kocha'...  ba, bezrobotna od lipca jestem, póki co :(

od rana tak chodziły za mną te rogaliki, a właściwie zapach pieczonego drożdżowego ciasta tak za mną chodził...  biłam się z myślami, czy to ma być ciasto jedno wielkie, słodkie z kruszonką i owocami - czy też zrobić małe rogaliki, na kęs, noo..może dwa kęsy...

takie małe oszustwo, że jak małe rogaliki, to mniej kalorii w biodrach zostanie...  tak też i się stały, te bułeczki oczywiście....

2

pomyślałam też, że odkupię ciepłymi bułeczkami swoje 'przewinienia' w postaci spadających z mojego balkonu na ogródek sąsiadów piłek Nuśki i ostatnio porwanego przez silny wiatr parasola..

przepis:

  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 20-30 g drożdży (tak pi razy drzwi)
  • ciepła woda ok 1/2 szkl
  • mleko ok 1/2 szk i mały chlust
  • cukier, hmm.. dałam 'na oko', ale może 1/2 szkl
  • masło 50g (też 'na oko')
  • żółtka 2 szt
  • sól 3 szczypty
  • 1 jajko do posmarowania bułeczek

kruszonka: masło 3-4 łyżki, cukier ok 1/2 szkl, mąki na oko - właściwie zawsze kruszonkę robię na oko, jeśli jest za dużo masła i kruszonka jest mokra, dodaję mąkę i uzupełniam cukier, bo kruszonkę lubię słodką, natomiast jeśli jest za sucha - dodaję masła

wszystkie suche składniki mieszam ze sobą, drożdże ścieram na drobnej tarce, żeby były dobrze 'pokruszone' i mieszam ponownie, wlewam mleko z rozbełtanymi żółtkami i mieszam, na koniec dodaję ciepłą wodę

wyrabiam ciasto łyżką i zostawiam przykryte ściereczką na płycie ceramicznej, która nagrzewa się lekko od nagrzewającego się piekarnika (zimą stawiam ciasto pod kaloryferem w łazience)

po ok 40 minutach mieszam wyrośnięte ciasto, dodaję jeszcze trochę mąki, wykładam na blat i zagniatam kilka minut

ciasto na rogaliki należy rozwałkować na ok 0,5 cm grubości i pokroić w trójkąty, zawijać od szerszego końca tak, aby 'czubek' rogalika wypadł na środku...

bułeczki kwadratowe robi się prościej, odkrajam gruby plaster z ciasta i kroję na cztery części, nic już z bułkami nie trzeba potem robić

ułożone na blachach smaruję rozmąconym jajkiem i posypuję kruszonką

piekłam ok 17 min w tem ok.175"C z termoobiegiem

 najadłam się tych ciepłych bułek, samych i z masłem, do zimnej kawy i czuję te drożdże w brzuchu, ale za to humor i nastrój jaki mam wspaniały :) a uśmiech? od ucha do ucha!

wniosek jest jeden: nie szczędźmy sobie małych przyjemności... :)

sobota, 28 maja 2011
chleb orkiszowo-żytni z otrąb i twarogu..

pomyślałam sobie, że może upiekę dzisiaj chleb orkiszowo-żytni, taka lekka modyfikacja słynnego przepisu na chleb wg diety Dukana...

bardziej zdrowszy, o przedłużonej trwałości, wilgotniejszy..

1

przepis:

  • jaja 6 szt
  • maślanka 250 ml (szklanka)
  • twaróg ok 200 g
  • otręby orkiszowe 30 czubatych łyżek
  • mąka żytnia 5 czubatych łyżek
  • drożdże suche 14 g, 6 łyżeczek
  • ciepła woda 0,5 szkl
  • cukier 1 łyżeczka
  • sól 1,5 łyżeczki
  • ewent.ziarna słonecznika, kminku, siemienia lnianego

drożdże z cukrem rozrobić w ciepłej wodzie, pozostałe produkty wymieszać ze sobą, następnie dodać zaczyn drożdżowy i ponownie dobrze wymieszać, odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia

w tym czasie przygotować formy na chleb, ta ilość wystarcza na 1,5 standardowej keksówki

23

wysmarowane tłuszczem obsypać otrębami

chleb piec w temp 190"C przez 40 min

poniedziałek, 28 marca 2011
grzanki razowe do zupy..

grzanki..opiekanki właściwie :) a w moim przypadku to i przypalanki.. pierwsze spotkanie z grzankami datuję na moje, jakieś 12 lat... tak mi się jakoś to spotkanie umiejscawia w czasoprzestrzeni życiowej.. grzanki Mama robiła do grochówki z torebki, tak tak, bo był czas, kiedy jadało się te cudowne wynalazki ówczesnej nowoczesnej gospodyni - niemniej nie była taka zła...ta grochówka..

ale wracając do grzanek, był to zazwyczaj stary chleb, tzn nieświeży, dwu- trzydniowy, no i biały.. czasami bułka paryska była 'bazą'...

grz1

przepis

  • chleb razowy z ziarnami
  • olej (odrobina)

na rozgrzaną patelnię nalać parę kropel oleju z przyprawami i gdy się nieco rozgrzeje, wsypać na patelnię pokrojony w drobną kostkę chleb, opiekać przez parę chwil do czasu zarumienienia.. osobiście preferuję lekko nawet przypalone grzanki - wow! to dopiero jest smak...

grz2

niedziela, 20 marca 2011
chałka na śniadanie..

chałka najlepiej smakuje mi z masłem i dżemem, albo z samym masłem..

ch6

albo z truskawkami...

trr

przepis:

  • mąka 1kg i 1 szkl
  • drożdże 80 g (świeże)
  • mleko 1 szkl
  • woda 1/2 szkl
  • jajka 2 szt
  • masło 4 łyżki
  • sól 2 łyżeczki
  • cukier 10 łyżek
  • żółtko z wodą do posmarowania
  • kruszonka (4 łyżki mąki, 2 łyżki masła, 2 i 1/2 łyżki cukru)

ch1

pokruszone drożdże namoczyć w 1/2 szkl ciepłego mleka z łyżką cukru, pozostałe sypkie produkty połączyć ze sobą: przesiać mąkę, dodać cukier i sól, a następnie dodać roztrzepane jajko i roztopione masło.. dodać wyrośnięte drożdże i zagnieść ciasto - odstawić do wyrośnięcia na ok 20 min w bardzo ciepłe miejsce..

po wyrośnięciu ciasto zagnieść ponownie, podzielić na dwie części a następnie każdą część podzielić na trzy kawałki i zrolować paski warkocza..

zapleść chałkę w gruby warkocz  i odstawić na 10 min do wyrośnięcia, z drugą częścią ciasta postąpić tak samo

ch2

w międzyczasie zagnieść kruszonkę, wyrośnięte chałki posmarować roztrzepanym żółtkiem z wodą i posypać kruszonką

chk1

chk2

wstawić do piekarnika nagrzanego do 190"C i piec 25-30 min

ch4

niedziela, 13 marca 2011
chleb na niedzielę...

w niedzielny poranek, na śniadanie najbardziej smakuje domowy chleb lub bułeczki, ze świeżym masłem..

jest tyle odmian chleba, kombinacji, sposobów wypieku, że warto popróbować, który chleb będzie odpowiadał nam najbardziej.. chleby można piec na drożdżach i na zakwasie, z jednego lub z wielu gatunków mąki, z dodatkami i bez...

mój wybór padł na chleb pszenno-żytni

przepis:

  • mąka pszenna 3/4 kg
  • mąka żytnia 1/4 kg
  • otręby orkiszowe 1.5-2 szkl
  • ciepła woda źródlana ok 4-5 szkl
  • mleko 1/4 szkl
  • drożdże 100g (1 paczka świeżych)
  • ziarno słonecznika (ok 4-5 łyżek)
  • sól  2 płaskie łyżki
  • cukier 2 łyżki i 1 mała łyżeczka do drożdzy
  • olej 2-3 łyżki
  • jajko (do posmarowania)

h1

wszystkie sypkie składniki: mąkę, otręby, sól, cukier i ziarno słonecznika wymieszać w dużym naczyniu

rozdrobnione drożdże (trę na drobnej tarce) z łyżeczką cukru, rozpuszczam w ciepłym mleku i połowie szklanki wody, odstawiam na parę minut, aby zaczęły pracować

rosnące drożdże mieszam z mieszanką mąki, otrąb i przypraw i dodaję pozostałą ciepłą wodę i olej, wszystkie składniki należy ze sobą dobrze połączyć, można to zrobić ręcznie - mieszając łyżką lub mechanicznie, mieszając mikserem ze spiralnymi końcówkami (przy czym łyżką jest szybciej)

h2

tak wyrobione ciasto odstawić w ciepłe miejsce (np pod kaloryfer do łazienki) na ok 30 min, w tym czasie ciasto znacznie urośnie (należy wziąć duże naczynie, aby ciasto nie przelało się)

w tym czasie przygotować dwie, trzy foremki keksówki, posmarować boki olejem i oprószyć mąką bądź otrębami

wyrośnięte ciasto chlebowe należy jeszcze raz przemieszać łyżką i przełożyć do keksówek do 3/4 lub 4/5 ich wysokości, posmarować wierzch roztrzepanym jajkiem

h3

wstawić do piekarnika nagrzanego do 200"C i piec ok 1h

po upieczeniu wyjmujemy chleby z foremek, jeśli skórka jest miękka - zostawiam do obeschnięcia, jeśli jest twarda, przykrywam gorące bochenki czystą lnianą ściereczką i szczelnie zawijam brzegi tak, aby chleb stygnąc nie gubił wilgoci, wówczas skórka chleba mięknie do takiego stopnia, aby nie sprawiała trudności przy krojeniu..

h4

h5

cały proces od zrobienia rozczynu do wyjęcia z piekarnika trwa ok 1,40 min - czy można szybciej? :)

niedziela, 13 lutego 2011
bułki angielskie, sodowe.. scones

zaciekawił mnie ten przepis, ponieważ bułeczki można upiec bez drożdży i w miarę szybko...

za pierwszym razem smakują trochę dziwnie, ale do masła i dżemu np truskawkowego lub z czarnej porzeczki są w sam raz...

przepis:

40 dkg mąki, 3 łyżeczki proszku do pieczenia lub 1-1,5 łyżeczki sody oczyszczonej,1/2 łyżeczki soli, 10 dkg masła, 5 dkg cukru, 2 roztrzepane jajka wymieszane z mlekiem lub maślanką tak, aby dały ok 250 ml płynu, piec ok 10-15 min w temp 200"C


bułeczki śniadaniowe

czasami wypiekam pieczywo..bułki i chleby...chleby jednak częściej
tym razem bułeczki, na drożdżach...

przepis:

30 dkg mąki, drożdże w proszku 7g torebka, 1 płaska łyżeczka soli i cukru, 1 łyżka oleju, 200 ml letniej wody
wszystko wymieszać, odstawić do wyrośnięcia na parę minut, piec ok 15 min w temp 200"C

ps' te na zdjęciu dostały za dużo wody, były za rzadkie..