czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
środa, 03 lipca 2013
trzy kolory...

biały - twaróg tłusty garwoliński

zielonkawy - dżem kiwi-agrest z Łowicza

czerwień - z polskich truskawek

a chleb - tyrolski :) z polskiej piekarni...

1

2

wtorek, 01 marca 2011
kanapka z kiełbasą..

w latach 70-tych i 80-tych najpopularniejszą 'cienką' kiełbasą była zwyczajna, zanim pojawiła się podwawelska czy toruńska..  była też dobra parówkowa, serdelki i mortadela - teraz to ze świecą szukać... i był okres, kiedy Mój Tatko czyli Dziadek, jeździł po Warszawie w poszukiwaniu czegokolwiek w sklepach, bo w czasach stanu wojennego i zaraz po, bieda była okropna... nie pamiętam tego sławetnego octu na półkach, ale pamiętam okropne wyroby czekoladopodobne, słone masło na wagę i spore puszki marmolady...był też pomarańczowy ser ni to żółty, ni topiony, na wagę w wielkich blokach, teraz to on się Mimolette nazywa, a kiedyś ser z darów...

o ile kiedyś kiełbasa zwyczajna gościła w jadłospisie prawie codziennie, o tyle obecnie rzadko kupuję 'cienką' kiełbasę do chleba i jest to zazwyczaj kiełbasa wiejska lub swojska, kupiona od detalicznych małych dostawców lub w sklepach ze zdrową żywnością (nie najgorsza jest ta z Krakowskiego Kredensu)..

tak więc wspomnień czar...

ka1

ka2

niedziela, 13 lutego 2011
kanapki Piotrka (śniadania, kolacje)

z przymróżeniem oka... te napisy... :)