czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
czwartek, 05 lipca 2012
ryby wszelakie....

dostałam świeżo złowione ryby, ale nie pamiętam które są które - wiem jedno - były bardzo smaczne! :)

nic oprócz soli i mąki, no i odrobiny oleju nie było im potrzebne..

1

piątek, 16 września 2011
w piątki nie poszczę..

w piątki nie poszczę...

ani w środy popielcowe, soboty wielkanocne i w żadne inne dni narzucone przez innych dla innych... wyjątek stanowi jedynie Wigilia, w którą post jest dla mnie tradycją, nie ideologią..

sama wyznaczam sobie dni, w które opycham się tłustym mięsem lub rybami, a kiedy jem placki ziemniaczane czy same jarzyny...  niemniej ludzie w większości przypisali sobie rybę do piątku i w wielu domach tak właśnie się jada...

u mnie ryby nie było dawno, bo patelnia, bo śmierdzi smażeniną potem cały dzień i takie tam bla..bla... no ale się moja zamrażalnikowa ryba doczekała w końcu...

1

przepis:

  • mintaj mrożony ok 1/2 kg ( 4,00 zł )
  • jaja 2 szt ( 0,80 zł )
  • mąka 8 łyżek ( 0,20 zł )
  • przyprawy: sól, pieprz, przyprawa do ryb, koperek
  • olej 3-4 łyżki ( 0,20 zł )
  • ziemniaki 1/2 kg ( 0,40 zł )
  • fasola szparagowa ok 20-30 dkg ( 1,30 zł )

rozmrażam rybę, pozbawiam zbędnej wody zamienionej w lód, solę i doprawiam przyprawami..

2

rozkłócone jajka mieszam z przyprawami i mąką, rozgrzewam olej i smażę obtoczoną w cieście rybę przez kilka minut... w międzyczasie gotuję ziemniaki i fasolę, co maksymalnie trwa ok 30 min i obiad gotowy..

3

koszt całości: ok. 6,90 zł/ wyszły 3 porcje po ok. 2.30 zł

piątek, 12 sierpnia 2011
płoć, okoń, leszcz...

dostałam od mojego J porcję świeżo złowionych rybek..dwie płotki, okonek i kawałek leszcza...

1

posolone, oprószone mąką trafiły na gorący olej....

cóż więcej potrzeba?

23

ano...więcej takich rybek i...częściej :)

4

wtorek, 12 kwietnia 2011
sola na cukiniowym spaghetti...

chciało mi się mintaja, ale nie było w moim osiedlowym sklepie tej popularnej ryby - była za to, ku mojemu zaskoczeniu, sola... o dorszu lub makreli na patelnię nie mogłam marzyć...

zakupiłam solę, a jako dodatek do ryby wybrałam cukinię.. pomyślałam o cukiniowym spaghetti..

s21

przepis:

  • sola 1 filet (reszta trafiła do zamrażalnika)
  • przyprawy

s2

  • cukinia 1 szt
  • koperek (odrobina)
  • olej do smażenia

rybę umyć, osuszyć i przyprawić,  umytą cukinię obrać, pokroić w długie plastry, a plastry w wąskie paseczki spaghetti

s22s33

cukinię ugotować w lekko osolonej wodzie przez ok 5 minut, odcedzić, rybę usmażyć na rozgrzanym oleju, po parę minut z każdej strony

s44s11

podać na cukinii, posypać koperkiem

przydałby się jeszcze kieliszek białego schłodzonego wina, ale w lodówce miałam tylko czerwone... koniecznie muszę schłodzić sobie białe na przyszłość, bo po co ma stać ciepłe w  barku...

s66

sobota, 26 marca 2011
codfish po prostu..

tak, dorsz już zawsze będzie kojarzył mi się z jego angielską nazwą, a to za przyczyną jednego zakupowego dnia, kilkanaście lat temu w jednym amerykańskim supermarkecie w Warwick, w stanie Rhode Island, kiedy nie znałam jeszcze tej nazwy, a tak bardzo miałam ochotę na dorsza..

dorsz, że smaczne mięso ma, oczywistym jest,  jak to, że do tej jedynej ryby podchodzę z pozycji ludzkiej piranii...

dzisiaj w postaci sałatki/pasty, po prostu...

d0

przepis:

  • dorsz wędzony 1 szt (spory)
  • ogórek kwaszony 2 szt (średnie)
  • cebula 1/2 szt (średniej)
  • majonez 2-3 łyżki
  • przyprawy: sól, pieprz czarny
  • natka pietruszki (mrożona) 1 łyżka

d1

ogórki obrać ze skóry i drobno pokroić, dodać drobno posiekaną cebulę

d2

dorsza obrać ze skóry i ości bardzo uważnie i specjalnie nie rozdrabniać

d3

dodać przyprawy, trochę soli (dorsz powinien być już lekko słonawy) i dość sporo mielonego czarnego pieprzu, wymieszać z majonezem i dodać natkę pietruszki..

d4

podawać z bułką z masłem lub chlebem razowym...

sobota, 12 marca 2011
ryba w occie... okoń..

ryba w occie pojawiła się w moim życiu dość późno...zaskoczyła moje podniebienie smakiem smażonej ryby i octu, dlatego też bez zastanawiania się zaodoptowałam ten przepis i robię tę rybę od czasu do czasu, a na święta to już tradycyjnie od paru lat..

do ryby w occie używam zazwyczaj pstrąga, ale dzisiaj, po sympatycznej wycieczce do Serocka i odwiedzeniu bardzo obleganej i serwującej smaczne ryby restauracji, postanowiłam zakupić w sąsiadującym z restauracją sklepie rybnym, tuszki okonia...

jest to mój debiut z okoniem, więc tak naprawdę nie wiem, jaki będzie wynik mariażu smażonego okonia z zalewą octową - mam nadzieję jednak, że nie będę zawiedziona...

przepis:

  • tuszki okonia 8 szt (prawie 1 kg)
  • ocet 10% - 1 część
  • woda - 4 części
  • przyprawy: sól, pieprz kolorowy, ziele angielskie, liść laurowy
  • cebula 1/2 szt
  • marchew 1/2 szt
  • olej
  • mąka do obtoczenia

umyte ryby osuszyć i mocno posolić, odczekać jakiś czas, aby mięso ryb przeszło solą, tuszki ryb pokroić na kawałki, obtoczyć w mące i usmażyć na oleju

ry1

ry4

z ryb najbardziej lubię ogonki

ry3

przygotować zalewę: zagotować wodę z przyprawami, pokrojoną marchwią i cebulą, pod koniec gotowania dodać ocet

ry2

usmażoną rybę przełożyć do słoików i zalać gorącą zalewą, zakręcić słoiki a następnie przechowywać rybę w lodówce

ry5

ryba najlepsza jest po paru dniach, jak już przejdzie smakiem zalewy octowej

ry6

niektóre ryby wytwarzają galaretę, ale mnie nie udało się jeszcze osiągnąć takiego efektu..

sobota, 19 lutego 2011
psssssss...trąg...

pstrąg wędzony, gotowy filet, kupny...na chlebie z masłem, albo w postaci sałaty, na listkach szpinaku z marynowaną papryką i paprykowym pesto..

chleb razowy tzw wojskowy - pycha..

ps

ps1