czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
wtorek, 31 grudnia 2013
2014 - koniec....

chyba mi już wystarczy?... nie wiem, na razie tak czuję... zawieszam pisanie bloga - może zacznę pisać za jakiś czas..

koniec roku jest dobrym momentem na podejmowanie takich decyzji, tak więc czynię..

Wszystkiego Dobrego dla Wszystkich Dobrych Ludzi...

2014

czwartek, 01 sierpnia 2013
bez tytułu..

źródło: internet

1

czwartek, 14 lutego 2013
myśląc o kochaniu...

2

..kto chce, bym go kochała, nie może być nigdy ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry..
kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce..

i musi też umieć ziewać, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą..
lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka
kuka lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powłokę buka..

musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić..
i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści..
i nie wiedzieć nic, jak ja nic nie wiem, i milczeć w rozkosznej ciemności..
i być daleki od dobra i równie daleki od złości...

1
aut. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska



sobota, 20 października 2012
akcent jesiennego spaceru...

taki tam  hand made  obrazek jesienny z dzisiejszego spaceru...

liscie

i nawet śliwki wiedzą, co jest w życiu najistotniejsze...

sli

6

poniedziałek, 02 lipca 2012
wakacje...

żyję, żyję...

powiedzmy, że zrobiłam sobie wakacje....

środa, 04 kwietnia 2012
w którąś sobotę wyjęłam puzzle...

w którąś sobotę wyjęłam puzzle.. "Letni dzień" firmy Trefl.. już kiedyś raz je układałam, ale nie ułożyłam do końca... i minęło lat parę, i wyciągnęłam je znowu...

2

chciałam się odciąć od teraźniejszości, codzienności, od świata, który jest... chciałam skupić się w ciszy nad pięciuset kawałkami kolorowych tekturowych puzzli, których układanie uspokaja, wycisza, zamyka człowieka w innym, wyimaginowanym świecie - zazwyczaj tym z puzzli.. to coś jakby przejście na drugą stronę lustra...

1

układanie puzzli to jedna przyjemność... kolejne dwie widoczne są na fotografiach... kawa i jogurtowy sernik na zimno...

3

4

cieszę się, że na diecie, którą zacznę po świętach, będę mogła jeść mój ukochany deser, tyle - że bez cukru.. bo jogurt jak najbardziej w tej wersji z żelatyną jeść będę mogła..

--

tak się rozpisałam...ale muszę dodać, że niemoc twórcza zmusiła mnie do zebrania puzzli do pudełka.. znowu nie ułożyłam ich do końca.. zaczęliśmy malowanie mieszkania.. ot, wymówka..  wymówka, żeby nie robić świąt i żeby nie przyjmować gości... 

dziczeję w tych czterech ścianach..

 

poniedziałek, 27 lutego 2012
kruca żesz bomba! wygrałam konkurs! :)

nie każcie mi być powściągliwą, nie każcie być spokojną i opanowaną, bo przecież nie mogę! :) wygrałam konkurs na blogu "Dziś mam ochotę na.." aut. Russkaya tzn. tutaj:

WYNIKI :)

a wygrałam:

kr

  • wyciąg z dzikiej róży z naturalną witaminą C
  • syrop z czarnego bzu
  • syrop różano-malinowy
  • syrop malinowy
  • konfitura z płatków róży
  • konfitura z owoców róży (witaminowa)
  • konfitura z malin niskosłodzona

pozostaje mi tylko bardzo niecierpliwie :) czekać na paczkę i radować się, radować, radować!

a potem próbować, smakować i się rozkoszować :)  pomyślę też, co by smacznego zrobić z któregoś przetworu, może ciasteczka, rogaliki, bułeczki? a może inne czary-mary? :)

uprzejmie informuję, że cieszę się jak dziecko i tę odrobinę infantylizmu i dziecinności musicie mi darować, bo powód do takiego zachowania i celebry jest przecież oczywisty!

hip hip hurra! i tralla la la la !  :)

jak paczuszka do mnie dotrze, obfotografuję i pochwalę się, rzecz oczywista :)

bardzo, bardzo dziękuję! :)


niedziela, 11 grudnia 2011
moje miasto nocą..

to była już późna noc, gdy zaczął padać pierwszy tego roku śnieg...

1

2

3

4

środa, 23 listopada 2011
targi pracy..

jak to miło, że pobliski Urząd Gminy zorganizował w dniu dzisiejszym Targi Pracy z udziałem pracodawców z mojej dzielnicy.. wybrałyśmy się z Joanną na targi przed południem..

zainteresowanie ofertami pracy było wg mnie duże, aczkolwiek wystawców nie było zbyt wielu.. obie zostawiłyśmy swoje cv, pobrałyśmy masę ulotek wszelkich o bezpłatnych szkoleniach i kursach, a jednocześnie zapisałyśmy się na udział w programie aktywizacji zawodowej, który odbędzie się w piątek.. program realizowany jest przez Urząd Gminy właśnie - co bardzo mnie cieszy, że ktoś chociaż o nas, bezrobotnych, myśli...

1

pracy biurowej jak na lekarstwo, najczęściej poszukiwani byli: kasjerzy-sprzedawcy, agenci ubezpieczeniowi, konsultanci firm kosmetycznych, handlowcy, marketingowcy, osoby do pracy w ochronie, sprzatające i opiekunowie osób starszych oraz kucharze..

było też stanowisko naboru do zawodowej służby wojskowej i stanowisko McDonalda...

można było zasięgnąć też porad w stoisku ZUS-u oraz Urzędu Skarbowego..

dużo było ofert pracy za granicą..

2

zostaje mi teraz uporządkowanie sobie wszystkiego w głowie, zapoznanie się z uzyskanymi tam materiałami i poczynienie kolejnych kroków w dalszym szukaniu pracy..

i żeby nie było, że niekulinarnie - nasze spotkanie uczciłyśmy obiadem w "Sfinksie" - klasyczną shoarmą, creme brulee i kawą z mlekiem z 50% zniżką dla dwóch nobliwych pań :)

ps' Asiu daruj mi te 'nobliwe' panie, wiesz..że żartuję :)

poniedziałek, 31 października 2011
ach, to archiwum...

dopiero dzisiaj zdałam sobie sprawę, że robiąc porzadek w katalogu zdjęć, wyfiknęłam kilkanaście tak dogłębnie, że zniknęły z bloga i zostały same wpisy..

część zdjęć na szczęście udało mi się uratować, ale paru nie - jednak to nie problem, bo w kuchni wszystko można powtórzyć :)

zanim więc zrobię kolejny, nowy wpis - muszę poświęcić trochę czasu na uzupełnienie powstałych nieumyślnie fotograficznych strat...

niedziela, 18 września 2011
niedzielnie niekulinarnie...

zaczął się wrzesień, zaczęła się jesień (no prawie) i zaczął się sezon dla mojego syna....

robiąc wpis o chlebie, pomyślałam sobie, że przecież logicznym jest, że po chleb na poniedziałkowe kanapki może wybrać się do sklepu sam zainteresowany... no otóż nie bardzo...

bo zajętym bywa w niedziele... a czym? a to widać na załączonych fotografiach...

1

2

4

no dobra, niech będzie, że się chwalę...no chwalę się i co z tego? :)

ps' szukamy sponsorów na przyszły sezon - czerwiec/sierpień 2012 - licencja kierowcy rajdowego już jest, brakuje tylko szerokich gestów sponsorskich, aby mógł przesiąść się na samochody innej kategorii wyścigów (vide fotki z jego pokoju)... jedna runda to koszt ok 4.000,oo zł - rund będzie dwie..

czwartek, 24 lutego 2011
solniczki...pieprzniczki.... lodówka..

solniczki...pieprzniczki...  zawsze występują parami... bo sól, bo pieprz...

moje wyglądają tak... są jeszcze inne...ale może następnym razem pokażę tamte....

11

22

i moja wiecznie przepełniona lodówka...

lo

sobota, 19 lutego 2011
podzielmy się z innymi...

Adrian jest wnuczkiem mojej rodzonej siostry...

podziel się z potrzebującym Adrianem  1% swojego podatku i zamiast do Urzędu Skarbowego, przekaż pieniądze na konto Fundacji - i tak wypełnisz swój PIT, więc wypełnij proszę jeszcze te najważniejsze rubryki..

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

ad

Adrian Kafarski - ur. 25-04-2001r.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

Artrogrypoza


Apel Rodziców Adriana:
Zwracamy się do Państwa z gorącą prośbą
o wsparcie finansowe na leczenie i rehabilitację.

Adrianek urodził się z rzadką chorobą - Arthogrypoza (choroba mięśni-sztywność stawów) Przeszedł już kilka operacji na stopy, kolana i łokieć. W przypadku stopy deformacja już się nawraca. Potrzebne są następne operacje na łokcie i nadgarstki w niedługim odstępie czasu.

Jeśli chcieliby Państwo pomóc, wpłaty prosimy kierować na konto:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Ul. Łomiańska 5
01-685 Warszawa
KRS: 0000037904

PEKAO S.A. I O/Warszawa
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
tytułem: "darowizna na pomoc i ochronę zdrowia Kafarski Adrian"


Dla przelewów z zagranicy:
Kod SWIFT (BIC): BPKOPLPW
PL41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
tytułem: "darowizna na pomoc i ochronę zdrowia Kafarski Adrian"


Darowizny w euro:
31 1240 1037 1978 0010 1651 3186
tytułem: "darowizna na pomoc i ochronę zdrowia Kafarski Adrian"


Pomożecie także, wysyłając tą informacje do swoich znajomych.

Za każdą nawet najdrobniejszą pomoc i wpłatę
z góry dziękujemy!



Kontakt:
Tel. Agnieszka Kafarska: 697 114 828
Tel. Andrzej Kafarski: 501 585 063 



Linki:
Fundacja: http://www.dzieciom.pl/12225
NK: http://nk.pl/profile/5000779