czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
poniedziałek, 31 października 2011
przydatne w kuchni c.d...

były już wpisy o przyborach kuchennych, łyżkach i wyciskarkach...

upamiętnię od dziecka używaną krajalnicę do jajek i w dorosłym życiu - kawiarkę..

1

2

poniedziałek, 25 lipca 2011
łyżka do lodów, ziemniaków i kasz...

swoją pierwszą łyżkę do lodów, dość toporną i taką buro kolorową kupiłam jakieś dwadzieścia lat temu, ale muszę powiedzieć, że od pierwszych chwil służyła mi głównie do nakładania ziemniaków purre na talerze... do lodów to ona mi zupełnie nie służyła....

1

żyła lat kilkanaście, po czym 'wyrobiła' się, a następnie, zupełnie nie wiem jak, połamała się totalnie... (czyżby drewniane łyżki dały jej mały łomot w szufladzie z zazdrości?)

2

i oto kilkanaście dni temu zamieszkała ze mną jej młodsza siostra, prawie jak w stroju Barbie... i już zdążyłyśmy się polubić...

3

sympatyczna, prawda...?  :)

niedziela, 03 kwietnia 2011
zabaweczka..

mam! hurra! mam, mam, mam! i cieszę się jak dziecko!

mam, wreszcie - po tylu latach (nie wiem, dlaczego tak długo to trwało?) mam w domu zabaweczkę do ziemniaków... od bardzo, bardzo dawna marzyłam o tej wyciskarce...

na początku nie mogłam znaleźć takiej w sklapach, a dzisiaj, w uwielbianej przeze mnie Ikei, była i wpadła w moje ręce...

za każdym razem, gdy widziałam w tv, w programach kulinarnych, jak ktoś jej używa, to mnie z zazdrości ściskało... a teraz już ściskać nie będzie... i teraz to ja  będę ściskać nią ziemniaki...

wy

dziękuję Ci Kochanie za ten cudowny prezent!  :)