czytam, bo bez czytania nie potrafię żyć.. a filmy oglądam, bo lubię.. czasami nawet coś uda mi się ugotować.. ten blog piszę wyłącznie na własny użytek..
Zakładki:
Czytam:
Odwiedziłam lub odwiedzę:
Oglądam:
Słucham:
Tu zaglądam i podczytuję:
WAŻNE - potrzebna pomoc !!!
ZAKUPOWO:
niedziela, 15 września 2013
no więc tak....

no więc tak: moje przetwórstwo warzywne zaowocowało (?) 30 słoiczkami sałatki warzywnej, z czego dziesięć poszło już w 'dobre ręce'...

1

2

sałatka z 10 kg kapusty, 2 kg papryki, 2 kg marchwi, 2 kg cebuli, 0,5 kg cukru, 4ch płaskich łyżek soli, 1 litra oleju i 1 litra octu 6% wyszła, co by się nie chwalić, bardzo zjadliwie :) czego dowód prezentuję fotką zaserwowanego obiadu..

3

browary nie zarobią na mnie za wiele, bo wypiłam tylko pół szklanki ciemnego Gniewosza (piwo całkiem, całkiem, nawet dobre - tyle, że ja dużo nie potrzebuję)

4

miłej niedzieli..

 

sobota, 14 września 2013
weekendowe przetwórstwo warzywne...

zapowiedzi pogody przyniosły zachmurzenia, deszcze, więc jeśli nie spacer, nie wyjazd za miasto, to może chociaż połączenie przyjemnego z pożytecznym?

38 słoików czeka na wypełnienie... na razie organizuję się logistycznie, wyparzanie słoików, gotowanie nakrętek i takie tam...

a potem szast prast, kupa roboty i mam nadzieję - późniejszego zadowolenia...

co to będzie? a chyba łatwo zgadnąć :)

1

 

niedziela, 11 listopada 2012
sałatka z kapusty, papryki, marchwi i cebuli...

przetwórstwo warzywne miałam dzisiaj od rana w domu - do teraz pachnie mi cebulą i kapuchą we wszystkich kątach...

1

przepis na sałatkę dostałam od Asi G-J i robiłam tę sałatkę pierwszy raz w życiu (w ogóle pierwszy raz robiłam sałatkę do słoików)

baaardzo mi się przydała maszynka do mielenia mięsa Zelmera, tzn do szatkowania dwóch główek kapusty, cebuli, papryki i marchwi... - uszczęśliwiła mnie dzisiaj i to bardzo, nie wyobrażam sobie, że stoję i ciacham to wszystko nożem...

no, a nasze Mamy i Babcie wszystko ręcznie robiły.... nie mówiąc już o praniu ręcznym na tarze...

przepis od Joanny jest taki:

  • 5 kg kapusty
  • 1 kg papryki
  • 1 kg cebuli
  • 1 kg marchewki
  • ½ l oleju
  • ½ l octu 6%
  • 30 dag cukru
  • sól do smaku (od 1- do 3 łyżek, ja dałam - końskim targiem - 2 łyżki)

2

 warzywa poszatkować, wymieszać, zalać zaprawą, ponownie wymieszać i odstawić na 2 godziny

3

paprykę z cebulą poszatkowałam najpierw

4

następnie poszatkowałam kapustę, a na koniec marchew..

przemacerowaną sałatkę przełożyć do słoików i pasteryzować 20 min (w garnku lub piekarniku) - ja wybrałam opcję piekarnik - 20 min temp. 120 "C

6

7

część słoików trafiła do garnka, bo piekarnik ma niestety ograniczoną pojemność...

nieskromnie powiem, że sałatka się udała :)

kobieta domowa zakorzenia się we mnie coraz bardziej i mocniej...

od dzisiaj zaczynam zbierać słoiki, bo lato niebawem i sezon przetwórczy też ;) no wiem, wiem, najpierw jeszcze zima, Święta, Sylwester i przedwiośnie... potem jeszcze Wielkanoc... ale ze słoikami to nie taka prosta sprawa, nieprawdaż ? :)

kosztowo wygląda tak: kapusta ok 7 zł, papryka 5,40 zł, marchew 2 zł, cebula 1,30 zł, olej 3 zł, ocet 0,30 zł  razem = 19 zł

wyszło mi 15 słoików różnej wielkości plus dwie porcje surówki do obiadu (bez pasteryzowania - też pycha! )

8

środa, 02 maja 2012
sezon ogórkowy....

sezon ogórkowy rozpoczęty :)

1

 

  • 1 łyżka soli na 1 litr przegotowanej wody
  • gorczyca, koper świeży, koper ogrodowy suszony, czosnek
  • można dodać trochę korzenia chrzanu lub liść wiśni

2

3

poniedziałek, 21 listopada 2011
cytryna do herbaty..

przez lata w mojej rodzinie robiło się taką cytrynę, ale nie smakowała mi zupełnie... w końcu odkryłam dlaczego... bo moja Mama obierała ją ze skórki, a ja uwielbiam przede wszystkim skórkę! ot, tajemnica...

herbata z cytryną zyskuje u mnie pełnię smaku dopiero wtedy, gdy sok z cytryny połączy się z goryczką ze skórki.. a do tego jako maniaczka mam swój sposób na 'duszenie' cytryny w kubku czy filiżance...

1

nie duszę cytryny bez cukru, nie słodzę herbaty przed duszeniem cytryny, obie te czynności robię naraz.. tzn tak, aby sok z plasterka cytryny łączył się z kryształkami cukru w jednym momencie... ubzdurałam sobie, że tak wyciśnięta w herbacie cytryna smakuje najlepiej i coś w tym jest :)

no ale ta wersja 'cytryny słoiczkowej' powstała u mnie ze względu na zakupione cytryny, które chyba leżały w sklepie dość długo, bo ich skórka nie była już taka jędrna i chcąc uchować je przed szybkim wyschnięciem, pomyślałam o tej zasypce cukrowej :)

i tak umytą i sparzoną szybko cytrynę (nie parzyć za długo, bo skórka zbrązowieje) pokroić w plasterki lub cząstki i układać w słoiczku warstwami, przesypując je cukrem

można dodać otartą z 'piętek' skórkę i wycisnąć resztki soku z tychże...

2

nie wiem ile może stać w lodówce taka cytryna, u mnie starcza na dwa, trzy dni...

środa, 06 lipca 2011
ogórki małosolne..

..i lato nastało... to nic, że deszczowe... grunt, że jest...  początek lata przynosi ze sobą do naszych kuchni różne nowe smaki z sadów, ogrodów, warzywniaków, a to truskawki, a to czereśnie, a to porzeczki, maliny i ogórki gruntowe, które przy małym 'czary-mary' możemy przerobić na chrupki, wspaniały dodatek do obiadów lub kanapek...

1

przepis: (banalnie prosty)

  • ogórki gruntowe, najlepiej jak najmniejsze - ilość dowolna
  • zalewa: woda i sól:  na 1 litr wody 1 łyżka soli
  • przyprawy: czosnek, koper ogrodowy, chrzan, liść wiśni, gorczyca

ogórki dokładnie umyć, ściąć końcówki (to ścinanie końcówek pamiętam z domu rodzinnego, ale w innych domach czasami się tego nie robi i ogórki też są dobre - może dłużej się kiszą?)

wodę gotujemy, solimy - zazwyczaj przygotowuję ok 3 litr zalewy (3 l wody, 3 łyżki soli), obieram czosnek

na dno słoja kładę trochę kopru i przypraw, układam jeden rząd lub warstwę ogórków, a następnie dodaję kolejne gałązki kopru i ząbki czosnku, kawałki chrzanu i liść wiśni, dokładam ogórki do pełna

ogórki w słoju zalewam letnią lub chłodną zalewą, a po całkowitym ostygnięciu zamykam przykrywką, zakrętką lub czasami talerzykiem, który można obciążyć kamieniem...

po kilku dniach ogórki są gotowe do chrupania... można je wtedy postawić w chłodnym miejscu, aby dłużej wytrzymały..

po jednym dniu wyglądają jak ukwaszone :)